Radny opozycji podzielił się dziś swoimi spostrzeżeniami na temat zatrudnienia drugiego Zastępcy Prezydenta Miasta Inowrocławia. Dołączył tym samym do grupy zwolenników teorii „Nie znam się, więc się wypowiem” - informuje Urząd Miasta.
Radny nigdy nie kierował tak rozbudowaną instytucją, jaką jest Urząd Miasta, więc wybaczamy mu oderwane od rzeczywistości spostrzeżenia.
W ciągu 2 lat bycia radnym wystosowuje on głównie populistyczne komunikaty. Odebrał w tym czasie 25 tysięcy złotych w ramach diet oraz w „misiewiczowych” okolicznościach, z przedsiębiorcy budującego dachy, awansował dzięki PiS na szefa inspekcji nasiennictwa.
Uspokajamy równocześnie radnego, że powołanie Zastępcy Prezydenta nie miało żadnych „konotacji” rodzinnych. Czego nie można powiedzieć o ostatnich personalnych zmianach dokonywanych w inspekcji nasiennictwa, którą radny „kieruje”. Myślimy, że skoro radny tak chętnie wypowiada się jednak na temat pracy Urzędu Miasta, to z równą ochotą przedstawi mieszkańcom wyjaśnienia dotyczące „nowych twarzy”, które się w jego jednostce pojawiły oraz poda ich nazwiska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze