Reklama

Zarząd ściśle przymusowy. Ratuszowa 15 walczy o swoje prawa!

O toruńskim zarządcy przymusowym, sprawującym zarząd nad nieruchomością przy al. Ratuszowej 15 w Inowrocławiu, media pisały kilkukrotnie. 25 kwietnia w wydziale karnym inowrocławskiego Sądu wreszcie zostaną wysłuchani mieszkańcy.

Zarządca bez doświadczenia w zarządzaniu wspólnotami

Na zarządcę przymusowego niewielkiej nieruchomości przy al. Ratuszowej 15 Sąd Rejonowy w Inowrocławiu powołał człowieka z Torunia, uzasadniając swój wybór faktem, iż jest to osoba spoza miasta, z którą rzeczona wspólnota nie jest skonfliktowana. Warto dodać, iż mieszkańcy sami wystąpili do Sądu o przydzielenie zarządcy. Nie wiadomo jednak czym kierował się sędzia SR w Inowrocławiu w swoim wyborze. Umotywowanie decyzji jest przynajmniej nieprzekonujące, żeby nie powiedzieć nieuzasadnione, zaś wspólnota licząca zaledwie kilkanaście mieszkań i kilka lokali użytkowych, obarczana jest nadmiernie wysokimi kosztami zarządu. Zarządca rozlicza, zgodnie z przysługującym mu prawem, wszelkie koszty związane z dojazdem do zarządzanej nieruchomości lub do innych miejsc, w których pojawia się, reprezentując Wspólnotę, jednak niepokój mieszkańców budzi fakt rozliczania np. kosztów dojazdu do gdańskiego Auchan, co figuruje w jednym ze sprawozdań.

 Wkrótce po objęciu zarządu nad nieruchomością, zarządca zwrócił się do SR w Inowrocławiu o podwyższenie stawki za sprawowanie swojej funkcji. Stawka wzrosła z 0,60 zł za m2 powierzchni do niemal sześciokrotności tej kwoty, bijąc tym samym o głowę wszystkie lokalne wynagrodzenia zarządców. Motywacją do zmiany był wyjątkowy stopień trudności w kierowaniu skłóconą wspólnotą. Dlaczego jednak do sprawowania roli zarządcy tak trudnej wspólnoty przydzielono człowieka bez żadnego doświadczenia w tej materii, pewnie się nie dowiemy.

Reklama

„O powód dokonania takiego wyboru Zarządcy Przymusowego, zapytaliśmy Sąd Rejonowy w Inowrocławiu, który w piśmie z dnia 15 marca 2023 r. tak odniósł się do sprawy:

Jeśli chodzi o wybór na stanowisko konkretnej osoby, w tym wypadku spoza Inowrocławia, nie są mi znane szczegółowe motywy, jakimi kierował się sędzia referent

– wypowiedział się Wiceprezes Sądu Rejonowego w Inowrocławiu SSR Marcin Prażmowski w odpowiedzi na pytanie dziennikarskie”

- podaje portal E-regiony.pl

W dalszej części artykułu „Inowrocław zarządzany z Torunia”, wyczytać możemy, iż budynek Wspólnoty Mieszkaniowej przy al. Ratuszowej 15, znajduje się w odległości zaledwie 220 m od gmachu SR i Inowrocławiu, sprawującego kuratelę nad działaniami zarządcy. Aleja Ratuszowa to jedna z głównych ulic Inowrocławia. Zaniedbania budynku widoczne są gołym okiem dla każdego przechodnia: odpadające tynki, zazielenienia ścian, odpadający i połamany gres na schodach, porosty na poręczach oraz rzucające się w oczy ubytki w podbitce dachowej. Nie lepiej jest od strony wejścia na klatki schodowe: odpadający gres, łuszcząca się farba na podbiciach daszków, połamane elementy architektury ogrodowej, szaro, brudno i ponuro. Na klatkach schodowych puste tablice informacyjne, brak informacji, numerów kontaktowych do zarządcy i do zgłaszania awarii.

Reklama

Jednak SR w Inowrocławiu, sprawujący dozór nad zarządzaniem Wspólnotą Mieszkaniową przy al. Ratuszowej 15 jakoś tego wszystkiego nie widzi.

 

Ratuszowa 15 walczy z wiatrakami

 

Członkowie Wspólnoty wielokrotnie skarżyli się do Sądu na nieudolność zarządcy i brak możliwości porozumienia. Jeden z nich, pan Tomasz, w latach 2021- 2023 złożył samodzielnie 5 skarg. Sąd odsyłał mieszkańców z kwitkiem. Zapytany o kwestię odrzucania skarg mieszkańców, wypowiedział się Wiceprezes Sądu Rejonowego w Inowrocławiu SSR Marcin Prażmowski:

„Jeśli chodzi o wybór na stanowisko konkretnej osoby, w tym wypadku spoza Inowrocławia, nie są mi znane szczegółowe motywy, jakimi kierował się sędzia referent (…) Nie są znane mi motywy, którymi kieruje się sąd oddalając skargi mieszkańców jako bezzasadne” - cytuje wypowiedź sędziego „Tygodnik Bydgoski”.

Reklama

A wystarczyło po prostu przejść się przez skwer, by na własne oczy przekonać się o stanie budynku. I właśnie to mieszkańców al. Ratuszowej boli najbardziej, znieczulica na ludzkie problemy oraz nierówność stron w dochodzeniu do swoich praw. Dostali bowiem łatkę „trudnej wspólnoty” i Sąd nie chce wziąć pod uwagę ich racjonalnych argumentów.

Mieszkańcy twierdzą, że nie są informowani o stanach kont Wspólnoty, o finansach, a raporty zarządcy trafiają do SR w Inowrocławiu i nie są udostępniane mieszkańcom.

Reklama

„Zgodnie z postanowieniem z dnia 23 sierpnia 2019 r., wydanym w sprawie sygn. akt I Ns 712/18 zarządca ma prawo do podejmowania czynności zwykłego zarządu dotyczących nieruchomości i jest zobowiązany do składania sprawozdań z zarządu nieruchomością wspólną raz do roku, w terminie do 31 grudnia danego roku. W taki sposób i w tym terminie jest kontrolowana wszelka działalność zarządcy, w tym również dotycząca poszczególnych czynności” - mówi Wiceprezes SR sędzia Marcin Prażmowski.

W sprawie raportu za 2022 rok Wspólnota występowała do SR w Inowrocławiu wielokrotnie, do 31 stycznia 2023 raport nie wpłynął, na pytania ponawiane w lutym i marcu, Sąd nie raczył odpowiedzieć mieszkańcom, podobnie jak w sprawie wglądu w umowę podpisaną przez zarządcę z firmą, która ma przeprowadzić remont stropodachu. Warto dodać, że raport nie został również przedstawiony Wspólnocie na tegorocznym zebraniu.

Reklama

„Niezgoda na pewne czynności zarządcy nie wynika z braku chęci współpracy, lecz z braku rzetelnej informacji o stanach finansów wspólnoty i zgromadzonych na rachunkach bankowych środkach. Wiedza ta pozwoliłaby podjąć słuszną decyzję odnośnie ewentualnego kredytowania prac remontowych. Ciągłe podwyżki, wsteczne wyrównania, brak kontroli przez rewidenta, o którą zabiegają mieszkańcy od długiego czasu, spowodowały brak zaufania do zarządcy i słuszności proponowanych przez niego rozwiązań” - czytamy na Biznes24pl.com.

Mieszkańcy występowali do SR w Inowrocławiu z wnioskami o dostęp do dokumentacji nie tylko ze względu na chęć zdobycia wiedzy o finansach wspólnoty, ale również ze względu na potrzebę przedłożenia na jutrzejszej sprawie karnej dotyczącej zarządu dokumentów, które budzą ich zastrzeżenia i wątpliwości. To pierwsza szansa, by ktoś wreszcie wysłuchał argumentów tych ludzi i przyjrzał się obiektywnie całej sprawie.

Reklama

A.Winnik

Źródła: Tygodnik Bydgoski/Eregiony.pl/Biznes24pl.com

Foto: A.Winnik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama