W I dzień Świąt Wielkanocnych po raz 173 zgodnie z tradycją odbyły się Szymborskie Przywołówki.
Dwa tygodnie przed Wielkanocą po raz pierwszy w Szymborzu rozlega się głos trąbki. Później codziennie aż do Wielkiej Soboty, rytuał się powtarza. Dla szymborskich kawalerów to znak, że powinni odwiedzić siedzibę Klubu Kawalerów, by uchronić się przed krytyką, a dziewczynę przed dyngusem. Ta tradycja w tym roku odbyła się już po raz 173. Klub Kawalerów w składzie: Michał Gawroński - przewodniczący, Hubert Harenda, Paweł Małachowski, Łukasz Tabaczyński, Łukasz Niedźwiecki, Krzysztof Posadzy, Mateusz Rorirad oraz nowy kawaler Łukasz Cabański czekało w siedzibie klubu na młodzieńców, którzy zechcieli wykupić swoje panny. Termin wykupu mijał w sobotę o 22.00. Wtedy wszyscy kawalerowie zasiedli w Sztubie i przez całą noc spisywali księgę, z której treść została odczytana w wielkanocną niedzielę z postawionej specjalnie ambony. Młodzi szymborzanie, którzy nie wykupili siebie i swoich panien wysłuchali podczas przywołówki tylko krytyki. Michał Gawroński jest najstarszym kawalerem w klubie - 12 lat. W porównaniu do roku ubiegłego w klubie przybył jeden kawaler. Tłumnie zebrani pod amboną mieszkańcy Szymborza i Inowrocławia wysłuchali w tym roku 41 przywołówek. Podczas imprezy można było wysłuchać występu zespołu folklorystycznego Złota Jesień z Pakości. Jak to zawsze bywa, niektórzy mieszkańcy Szymborza nie byli zadowoleni z kultywowanej tradycji, gdyż wytyka im się różnego rodzaju wady. Tuż przed Przywołówkami w pobliskim Domu Rodzinnym Jana Kasprowicza została otwarta wystawa palm i pisanek wielkanocnych. Zaprezentowały się także: Zespół Pieśni i Tańca „Kujawy”, dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 10 w Szymborzu oraz ze Szkoły Podstawowej w Łojewie. Zobacz film – 2,57 min. (7,5 MB) Posłuchaj dźwięków: część 1(50 s.) część 2 (6,30 min.) część 3 (3 min.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze