Reklama

Szymborskie przywoływanie

W I dzień Świąt Wielkanocnych po raz 174 zgodnie z tradycją odbyły się Szymborskie Przywołówki.

Dwa tygodnie przed Wielkanocą po raz pierwszy w Szymborzu rozlega się głos trąbki. Później codziennie aż do Wielkiej Soboty, rytuał się powtarza. Dla szymborskich kawalerów to znak, że powinni odwiedzić siedzibę Klubu Kawalerów, by uchronić się przed krytyką, a dziewczynę przed dyngusem. Ta tradycja w tym roku odbyła się już po raz 174. Klub Kawalerów w składzie: Michał Gawroński - przewodniczący, Hubert Harenda, Paweł Małachowski, Łukasz Tabaczyński, Łukasz Niedźwiecki, Krzysztof Posadzy, Mateusz Rorirad czekało w siedzibie klubu na młodzieńców, którzy zechcieli wykupić swoje panny. Termin wykupu mijał w sobotę o 22.00. Wtedy wszyscy kawalerowie zasiedli w Sztubie i przez całą noc spisywali księgę, z której treść została odczytana w wielkanocną niedzielę z postawionej specjalnie ambony. Młodzi szymborzanie, którzy nie wykupili siebie i swoich panien wysłuchali podczas przywołówki tylko krytyki. Michał Gawroński jest najstarszym kawalerem w klubie - 13 lat. W porównaniu do roku ubiegłego w klubie ubył jeden kawaler. Tłumnie zebrani pod amboną mieszkańcy Szymborza i Inowrocławia wysłuchali przywołówek. Jak to zawsze bywa, niektórzy mieszkańcy Szymborza nie byli zadowoleni z kultywowanej tradycji, gdyż wytyka im się różnego rodzaju wady. Zobacz film 5,30 min (14 MB)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama