Reklama

Szymborskie przywoływanie

W I dzień Świąt Wielkanocnych po raz 178. zgodnie z tradycją odbyły się Szymborskie Przywołówki.

Dwa tygodnie przed Wielkanocą po raz pierwszy w Szymborzu rozlega się głos trąbki. Później codziennie aż do Wielkiej Soboty, rytuał się powtarza. Dla szymborskich kawalerów to znak, że powinni odwiedzić siedzibę Klubu Kawalerów, by uchronić się przed krytyką, a dziewczynę przed dyngusem. Ta tradycja w tym roku odbyła się już po raz 178. Klub Kawalerów w składzie: Paweł Małachowski - prezes, wice prezes Mateusz Rolirad, sekretarz Łukasz Tabaczyński, skarbnik Tomasz Rolirad, gospodarz Bartłomiej Kopeć oraz członkowie Antoni i Marek Słowińscy czekało w siedzibie klubu na młodzieńców, którzy zechcieli wykupić swoje panny. Termin wykupu mijał w sobotę o 22.00. Wtedy wszyscy kawalerowie zasiedli w Sztubie i przez całą noc spisywali księgę, z której treść została odczytana w wielkanocną niedzielę z postawionej specjalnie ambony. W tym roku kawalerów czekała jeszcze naprawa ambony, bo ktoś podpiłował jedną z podpór. Młodzi szymborzanie, którzy nie wykupili siebie i swoich panien wysłuchali podczas przywołówki tylko krytyki (w tym roku było ich 8).

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama