W sobotnie południe na inowrocławskim Rynku kilkunastu mieszkańców miasta czytało na głos przyniesione ze sobą książki. Akcja miała związek z przypadającym w poniedziałek Światowym Dniem Książki i Praw Autorskich.
Prócz kilku młodych ludzi przy fontannie można było spotkać osoby związane z Platformą Obywatelską – posła Krzysztofa Brejzę, radną sejmiku Elżbietę Piniewską czy też radni miejscy Magda Waloch i Henryk Procek. Nie trudno jednak zauważyć, że w tzw. „flashmobie” mimo ładnej pogody wzięło udział bardzo mało osób. Być może powodem było to, że organizatorem akcji była młodzieżówka PO? W międzyczasie po Królówce przechadzała się młodzieżówka PISu, która przechodniom rozdawała książeczki. Nurtuje nas pytanie czy już wszystko w tym kraju musi być upolitycznionie? Nie można zrobić żadnej akcji bez udziału partii? Czy jest to tylko nasza inowrocławska przypadłość?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze