Czym jest wierność tradycji? Do prób odpowiedzi na to pytanie można odnieść przebieg wydarzeń, jakie miały miejsce 21 stycznia br. w Bibliotece Miejskiej im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu, w związku z obchodami 96. rocznicy Powstania Wielkopolskiego na Kujawach.
TRADYCJA JEST JAK DĄB Uroczystość rozpoczęła się od wręczenia medalu „Wierni tradycji”, jakie przyznaje Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego osobom zasłużonym w działalności na rzecz propagowania pamięci o zwycięskim powstaniu. Odznaczenie dla Bogdana Wojtkowiaka, który przyczynił się do pozyskania hojnych fundatorów na sztandar dla Towarzystwa Przyjaciół Powstania Wielkopolskiego w Inowrocławiu, dokonał Robert Gaweł, prezes koła gnieźnieńskiego. O samym medalu, jak i odznaczonym opowiedział Rafał Cyms, prezes inowrocławskiego koła TPPW. Swoje wystąpienie zakończył cytatem z filmu Barei: „Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza… To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy”. TRADYCJA JEST JAK MUZYKA Swoim występem artystycznym zachwyciła sopranistka, Daria Wójcik. Zaśpiewała dwa utwory „Frottola Italiana” śpiew Królowej Bony z opery „Zygmunt August” T. Joteyki oraz pieśń „Cześć Ci, Polsko”. Na fortepianie akompaniował jej prof. Tomasz Kucharski. Słowa poloneza przypomniały to, co najważniejsze: „Polsko, kraju wyzwolony w blasku sławy trwaj nam stale. W twoich wiernych synów chwale w blasku sławy trwaj nam stale!”. TRADYCJA JEST JAK PRAWDA HISTORYCZNA Wykład „Wielkopolskie drogi do niepodległości” wygłosił poznański historyk, dr Marek Rezler. Przekazał inowrocławskim uczniom z Zespołu Szkół Integracyjnych, I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza, II Liceum Ogólnokształcącego im. M. Konopnickiej oraz III Liceum Ogólnokształcącego im. Królowej Jadwigi, najważniejsze informacje na temat Powstania Wielkopolskiego. Odniósł się do mitów, które są przekazywane przez kolejne pokolenia, a które dziś możemy dokładnie zbadać, dzięki dostępowi do źródeł historycznych. Jednym z takich mitów jest utrwalanie informacji na temat jedynego zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Dr Rezler podał przykłady innych zrywów, mających miejsce zarówno w samej Wielkopolsce, jak i np. na Śląsku, odniósł się również do samego pojęcia „powstanie”, odmitologizowując jego cierpiętniczy charakter, a odnosząc się do powstań, które były po prostu wykorzystaniem słabości wroga i przejęciem bezkrwawo władzy. Kolejną kwestią poruszoną na wykładzie było zachęcenie młodzieży do badania lokalnej historii. Dr Rezler mówił o tym, że powinniśmy być dumni i pewni siebie w poznawaniu i odkrywaniu naszej historii. Dodał, że nie rozumie dlaczego zbiorowe jest poczucie niższości, jakiejś klęski? Takie karty polskiej historii jak Powstanie Wielkopolskie, o którym wiemy coraz więcej, to symbol tego, że można być dumnym, że na poczuciu tej wyjątkowości można budować naszą wspólną tożsamość. TRADYCJA JEST JAK DYSKUSJA Na koniec na sali pozostali historycy (Tomasz Łaszkiewicz, Edmund Mikołajczak), przedstawiciele wojska (mjr Adam Wiśniewski), członkowie kół Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego z Gniezna, Bydgoszczy i Brzozy, lokalni animatorzy (Tadeusz Konieczka, Magdalena Basińska, Justyna Majewska), członkowie stowarzyszeń i szkół (Sebastian Witkowski z Towarzystwa Miłośników Janikowa, Teresa Świercz z Gimnazjum im. Św. Wojciecha). Dyskusja dotyczyła wielu wątków. Mówiono m.in. o: - poczuciu lokalnej tożsamości, tj. tego na czym można budować pozytywne karty historii mieszkańców Inowrocławia w odniesieniu do wyzwoleńczego rajdu kpt Pawła Cymsa, a także potrzebie stworzenia monografii postaci kapitana, - charakterze grup rekonstrukcyjnych i ich wpływie na postawy młodzieży, a także o kontrowersjach jakie budzą, ze względu na skłócenie środowiska, błędy w umundurowaniu, odbieganie od realizmu wydarzeń historycznych, - konieczności przekazania wiedzy młodszemu pokoleniu i szukaniu metod dotarcia do młodych ludzi, otwarcia środowiska na zmianę, większe zaufanie do młodych osób, aktywizacja młodzieży do aktywnego udziału w dyskusjach, wykładach, prelekcjach. Najwytrwalsi uczestnicy uroczystości i wydarzeń tego dnia, wychodzi z sali z przekonaniem, że sposobów na przekazywanie tradycji jest wiele, ale najważniejsze jest, że są osoby, którym można ją przekazać. To od nich zależy sukces kolejnych pokoleń Polaków. Świata nie tworzy się bowiem dla siebie, ale dla osób, z którymi można się dzielić pięknem przyrody, światem muzyki, bogactwem historii czy umiejętnością dyskutowania. I to dla mnie jest prawdziwa wartość tego spotkania.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze