Przez dwie kwarty Noteć toczyła wyrównane spotkanie w Rzeszowie. W trzeciej prowadziła już różnicą 10 oczek i wydawało się, że kontroluje to spotkanie. Niestety przyszła IV kwarta i to gospodarze pokazali jak się gra w koszykówkę. Byłby to dobry mecz Hamiltona (23 pkt.), gdyby nie 7 popełnionych strat, część przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Cały czas nie ma drużyny. Każde spotkanie pokazuje, ze ten zespół został źle zbudowany. Czekamy cały czas na przebudzenie Dylana Frye.
Resovia: Stupnicki 18 (1), Hornbeak 14, Ciechociński 12 (2), Vaulet 12 (2), Młynarski 11 (2), Zaguła 8 (2), Koperski 4 (1), Szpyrka 2, Wątroba 2, Margiciok 0
Noteć: Hamilton 23 (5), Sobiech 13, Rompa 10, Grzesiak 9 (2), Harris 9, Trubacz 6, Lis 5 (1), Frye 4, Styczeń 0, Ciesielski 0, Czujkowski 0
W piątek czeka nas mecz z beniaminkiem z Katowic. Zdecydowane zwycięstwo to już mus, aby trener i zawodnicy nie stracili zaufania kibiców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze