Jarosław Wojtasiński przesłał do mediów swoją odpowiedź na oświadczenie dyrektor KCK Moniki Śliwińskiej w sprawie zwolnienia z pracy. Pełna treść poniżej.
Po pierwsze: Zgodnie z art. 32 ust. 1 ustawy pracodawca bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej nie może wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z imiennie wskazanym uchwałą zarządu jego członkiem lub z innym pracownikiem będącym członkiem danej zakładowej organizacji związkowej, upoważnionym do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, oraz nie może zmienić jednostronnie warunków pracy lub płacy na niekorzyść takiego pracownika. Z kolei na mocy art. 32 ust. 7 ustawy o związkach zawodowych ochrona związkowa przysługuje, przez okres 6 miesięcy od dnia utworzenia komitetu założycielskiego zakładowej organizacji związkowej, nie więcej niż trzem pracownikom imiennie wskazanym uchwałą komitetu założycielskiego. Skoro więc zakładowa organizacja związkowa zawiązała się w czerwcu 2015 roku ochrona z ostatniego przepisu prawnego przysługuje do grudnia 2015 roku. Komisja Zakładowa w dalszym ciągu utrzymuje swoje stanowisko w sprawie terminu przekazania informacji o liczbie członków zakładowej organizacji związkowej. Najbliższym terminem przedstawienia wskazanej informacji był dzień 10 października 2015r. i do tego terminu stosowna informacja została przekazana. Przekazanie informacji nastąpiło w dniu 05 października 2015 roku. Po drugie: Pani Dyrektor nie może żądać imiennej listy pracowników należących do związków zawodowych, zapewnia im to także ustawa o ochronie danych osobowych nie tylko przepisy związkowe. Po trzecie: Artykuł w którym jakobym wyraził się w ten sposób, jak cytuje Pani Dyrektor, nie był ze mną autoryzowany. Reszta treści tego artykułu, oraz sens sprawy jest zgodny z zaistniałą sytuacją. Po czwarte: Pani Dyrektor nie ma uprawnień krytyka sztuki do orzekania kto jest artystą a kto nim nie jest i kto gdzie może wystawiać i w jakim miejscu. Przypominam że organizowałem wystawy także w galerii na Kilińskiego, np. w 2009 roku kiedy nie było jeszcze galerii na ulicy Kasztelańskiej. Za mną stoi wiele lat twórczej pracy i osiągnięcia, przynależność do związku twórczego Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury, wystawy indywidualne i zbiorowe nie tylko w Polsce ale i na świecie. Resztę spraw rozstrzygnie sąd.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze