Kilka dni temu dowiedzieliśmy się o planowanych zmianach funkcjonowania Zakładu Energetyki Cieplnej w Inowrocławiu. Został szumnie ogłoszony plan przejścia na inne źródła ogrzewania miasta niż węgiel - informuje Marcin Wroński.
Nadzwyczaj ryzykownym pomysłem wydaje się uzależnianie produkcji ciepła od jego kupna z zakładów Qemetica. Mamy analogiczny przykład Janikowa, gdzie miasto jest uzależnione od ciepła z zakładów sodowych. Dziś gdy produkcja zostaje tam wygaszona, miasto ma ogromny problem skąd wziąć ciepło do ogrzania mieszkań. Produkcja sody w Unii Europejskiej staje się nieopłacalna, zamykane są kolejne zakłady produkcyjne. Nie możemy wykluczyć, że zakład w Mątwach może podzielić ich los, dlatego powinniśmy uczyć się na błędach a nie je powielać.
Już dziś widać, że Qemetica chce zdywersyfikować swoją działalność i uruchomić spalarnię śmieci. Może wtedy okazać się, że przestaliśmy palić węglem, a zaczęliśmy palić śmieciami, bo będziemy od nich uzależnieni i staniemy przed widmem zimnych kaloryferów.
ReklamaDowiedzieliśmy się również, że ZEC planuje realizację budowy elektrociepłowni, opartej o technologię kogeneracji gazowej. Zwróćmy uwagę na to, że Unia Europejska już za 15 lat chce zakazać używania paliw kopalnych, w tym gazu. Nasuwa się więc pytanie, czy ta inwestycja zwróci się przez zakazem, który ma nastąpić w 2040 roku?
Wszystko to może doprowadzić do tego, że przestaniemy ogrzewać nasze mieszkania „nieekologicznym” węglem, a zaczniemy spalać „ekologiczne” śmieci.
Z poważaniem
Marcin Wroński
Radny Powiatu Inowrocławskiego Konfederacja
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze