Reklama

Wywiad z Beatą Kawką i Joanną Brodzik

Poniżej możecie zapoznać się z opiniami jurorek tegorocznej Arlekinady - Beatą Kawką i Joanną Brodzik.

- W zeszłym roku była Pani bardzo poruszona przedstawieniem „Dresem obrośnięci”. Czy w tym roku któreś z przedstawień wywarło podobne wrażenie? - Beata Kawka – Nie. W tym roku żadne z przedstawień nie wywarło na mnie aż takiego wrażenia. Bardzo mi się podobało przedstawienie, zresztą nie tylko mi, bo całe jury było jednogłośne co go głównej nagrody. Było to przedstawienie Teatru „Cedeen” ze Świdnicy. Zresztą całe to jury było do niczego moim zdaniem, ponieważ we wszystkim było zgodne i dlatego już więcej ich nie przywiozę (śmiech ). Odbyło się bez żadnych dyskusji ponieważ to przedstawienie było cudownie zgrane z aktorstwem. Wykonawcy wspaniale się bawili na scenie. Było ono zabawne, nie było natomiast poruszające. Przedstawienie zeszłoroczne natomiast będę pamiętać długo. - Co by Pani poradziła młodym aktorom? - Będę zawsze Wam mówiła i powtarzała, że pięknie gracie. Nie wolno Was traktować jak zawodowców. Nie dlatego, że jesteście gorsi tylko, że macie o wiele więcej energii niż zawodowcy. I to jest przepiękne, że jest emocja, że jest piękny przekaz. Ja czuję, jeśli ktoś naprawdę chce mi coś powiedzieć to ja to czuję. Jeśli ktoś ma to gdzieś, to ja to też czuję. Jestem tu i tak długo będę tu przyjeżdżała póki będzie mnie chciała Elżbieta Piniewska (pomysłodawca Arlekinady) i tak długo jak długo będziecie mi dawać takie piękne rzeczy ze sceny. Ponieważ to co robicie jest poruszające bez względu na to czy jest zabawne, czy jest dramatyczne. Jest poruszające zawsze, bo tak młodzi ludzie mogą zajmować się różnymi rzeczami. Możecie siedzieć w Internecie, brać narkotyki. Nie robicie tego, jesteście na scenie i bardzo ciężko pracujecie na sukces jakiegoś przedstawienia. Ja wiem ile to kosztuje i ile czasu to zabiera. Rada dla aktorów. Bardzo Was proszę – zajmijcie się swoja dykcją. Bo to jest to co jest ogromnym brakiem Waszego całego pokolenia. - Opinia na temat spektaklu „Jestem. Tak. Nie. Anuluj.” - Jest to przedstawienie troszeczkę przerażające i smutne o tym uzależnieniu. Ja bym dała w ten spektakl tchnęła trochę życia więcej. Jest ono takie jedno barwne. Ja bym, tam jeszcze trochę pokombinowała. Jesteście młodzi i lepiej dla Was jest robić przedstawienia, które Was dotyczą, ale również takie, w których byłoby trochę uśmiechu. Dlatego, że jako młodzi ludzie nie powinniście być smutni. To starość jest smutna. -- Jest pani po raz pierwszy na Arlekinadzie, jakie ma Pani odczucia? - Joanna Brodzik – Jestem przerażona ilością dobrej energii, która została tutaj wyartukoowana, wyśpiewana, wypowiedziana i wykrzyczana. Zachwycona jestem przede wszystkim różnorodnością formy. Nie spodziewałam się tego po tym co można nazwać teatrem szkolnym. Dostałam natomiast pigułkę czarnego teatru, teatru z wykorzystaniem sceny ulicznej, musicalu. Naprawdę było to dla mnie duże zaskoczenie. - Rada dla młodych aktorów? - Jest tylko jedna, żeby słuchać siebie i wierzyć w to co się robi. Jeśli nie pozwoli się własnego głosu zakrzyczeć, zadeptać innym i będzie się głęboko wierzyło w to co się robi to się to uda. Myślę, że to było słychać i czuć ze sceny. Młodzi ludzie stawali na scenie i mówili swoim językiem, wkładali w to mnóstwo energii i wyrażali to co chcieli. - Jaka jest Pani opinia na temat spektaklu „Jestem. Tak. Nie. Anuluj? - Przedstawienie mną wstrząsnęło. Nie mogę powiedzieć, że ono mi się podobało dlatego, że dopiero teraz dotarło do mnie zjawisko, które bagatelizowałam. Zjawisko, z którego tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy. Zawsze myślałam o blogach jako o śmieciach, które są w Internecie. I tak naprawdę dzisiaj dopiero poczułam, ze za tym potokiem słów kryją się często poważne dramaty. Jak opadła kurtyna to się przeraziłam i zaczęłam rachować w głowie ile godzin ostatnio spędziłam przy Internecie. Ten wynik wcale nie jest taki świetlany. Myślę więc, że warto to grać bo jest to ważny temat. To nie jest przyjemny komunikat, to nie jest ani łatwe ani przyjemne.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama