Na powiat inowrocławski nałożono istotną decyzję administracyjną, która dotyczy trzech radnych. Celem zarządzenia wojewody było rozwiązanie sytuacji związanej z naruszeniem ustawowego zakazu przez niektórych przedstawicieli samorządu. W artykule przedstawiamy przebieg wydarzeń, które doprowadziły do tej decyzji oraz samą decyzję wojewody.
Decyzja o wygaszeniu mandatów dotknęła radnych powiatu inowrocławskiego: Ireneusza Stachowiaka, Leszka Sienkiewicza oraz Pawła Drzażdżewskiego. Wszystko rozpoczęło się w grudniu ubiegłego roku, kiedy to podczas nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu opozycja złożyła propozycję uchwały w sprawie ewentualnego wygaszenia ich mandatów. Głównym powodem były zarzuty dotyczące łączenia przez nich funkcji publicznych z działalnością gospodarczą prowadzoną na mieniu powiatu. Radni sprawowali kierownicze stanowiska w dwóch spółkach komunalnych - PGKiM oraz ZEC.
Podczas wspomnianej sesji Rady Powiatu debatę przerwano, a sprawę zgłoszono do wojewody. Wojewoda, w odpowiedzi na sytuację, wezwał Radę Powiatu Inowrocławskiego do zaktualizowania swojego statutu oraz podjęcia uchwały dotyczącej wygaszenia mandatów radnych. Niestety, Rada nie zrealizowała tego zadania, co zmusiło wojewodę do podjęcia decyzji samodzielnie.
W dniu wydania zarządzenia, wojewoda przeprowadził szczegółową analizę sytuacji prawnej każdego z radnych. Przyjęta decyzja była wynikiem stwierdzenia naruszenia przez radnych ustawowego zakazu zarządzania działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia powiatu. W komunikacie wydanym przez Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki zaznaczono, że Rada Powiatu w wyznaczonym przez wojewodę terminie nie podjęła odpowiednich uchwał, co skutkowało podjęciem decyzji przez wojewodę, po uprzednim powiadomieniu ministra właściwego do spraw administracji publicznej.
Na wyżej wymienione zarządzenia zastępcze, radnym przysługuje prawo wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Mogą oni również, w przypadku niezadowolenia z orzeczenia, wnieść skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ta możliwość wydaje się być naturalnym następnym krokiem dla radnych, którzy zdecydowali się na takich działaniach.
Decyzja wojewody o wygaszeniu mandatów trzech radnych powiatu inowrocławskiego może mieć daleko idące konsekwencje. Właściwe władze lokalne i radni powinni zwrócić większą uwagę na przestrzeganie przepisów prawa oraz unikać sytuacji, które mogłyby prowadzić do konfliktu interesów. W obliczu rosnącej liczby przypadków naruszeń prawa, które wpływają na zaufanie obywateli do samorządu terytorialnego, ta sytuacja stanowi ważny sygnał. Choć radni mają możliwość odwołania się od decyzji wojewody, to pytanie, czy skutkuje to zmianą ogólnego obrazu sytuacji w przyszłości.
Radni PiS zapowiadają walkę o mandaty.
- Jesteśmy zażenowani stylem działania Wojewody Kujawsko-Pomorskiego Michała Sztybla. Niedawno goszcząc w Inowrocławiu udowodnił, że nie potrafi zachować bezstronności i angażuje się w działania polityczne pod urzędem miasta. Dzisiaj wypuszcza komunikat o wygaszeniu nam mandatów, o którym dowiadujemy się z mediów. W poprzedniej kadencji dokładnie w taki sam sposób mandaty sprawowali działacze KO i nikomu to nie przeszkadzało. To jest kolejny polityczny atak ludzi, którzy nie potrafią pogodzić się z przegraną i utratą władzy w naszym powiecie.- Uzyskaliśmy najlepsze wyniki w naszych okręgach wyborczych to nas zobowiązuje. W lutym Rada Powiatu nie zgodziła się wygaszenie naszych mandatów, a wojewoda nie uchylił tej uchwały. Dziś pisze, że rada nie podjęła stosownych uchwał. Oczywiście zaskarżymy to postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w obronie wolności i standardów demokratycznych, które obecnie łamane są na każdym kroku - mówią radni powiatowi Prawa i Sprawiedliwości Paweł Drzażdżewski i Ireneusz Stachowiak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze