Reklama

Wroński - Fatalny nadzór miejskich pieniędzy  

Od kilkunastu dni w Urzędzie Miasta Inowrocławia kontrolę prowadzi Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Są już pierwsze efekty prowadzonych przez funkcjonariuszy czynności. Mieszkańcy naszego miasta są zbulwersowani i zadają sobie pytania: jak można było dopuścić do takiej niegospodarności? Czy prezydent Ryszard Brejza nie widział, co dzieje się w podległym mu urzędzie? Czy może nie chciał widzieć? 

W moim życiu zawodowym zarządzałem prywatnymi przedsiębiorstwami i administracją publiczną. Byłem wiceprezesem Agencji Rynku Rolnego w Warszawie, a obecnie jestem dyrektorem jednej z inspekcji w Bydgoszczy. W żadnej z tych instytucji nie spotkałem się z taką skalą płatności gotówkowych, jak w Urzędzie Miasta w Inowrocławiu. Ten mechanizm umożliwił wyprowadzanie pieniędzy z miejskiej kasy. 

Reklama

Od wielu lat w finansach publicznych zaleca się prowadzenie obrotu bezgotówkowego, czyli płatności z konta na konto. Pozwala to zabezpieczyć się przed wyłudzaniem pieniędzy przy pomocy fikcyjnych faktur. Żaden bank nie otworzy nikomu konta na nieistniejącą firmę. 

Nawet w sektorze prywatnych przedsiębiorstw istnieje ograniczenie w obrocie gotówkowym do 15 tys. złotych. Prawdą jest, że w finansach publicznych jest możliwość płatności gotówkowych. Można to jednak zrobić w przypadku, kiedy nie ma możliwości zastąpienia takiej formy rozliczenia płatnością z konta na konto. Mogą to być niewielkie kwoty, a nie dziesiątki tysięcy złotych. Posłużę się przykładem. Kierowca musiał skorzystać na trasie z usługi wulkanizatora, który nie chce zgodzić się na opóźnioną formę płatności i trzeba zapłacić gotówką. Pieniądze takie zwracane są niezwłocznie pracownikowi. 

Reklama

Jednostka administracyjna musi posiadać politykę rachunkowości i instrukcję kasową. W przypadku Urzędu Miasta Inowrocławia zapisy tychże powinny zostać zmienione, by zabezpieczyć miasto przed podobnymi przypadkami. Ryszard Brejza jest nauczycielem historii, więc nie wymagam od niego znajomości ekonomii, ale zatrudnia przecież skarbnika. Ponadto fikcyjne faktury za niewykonane usługi były sprawdzane przez kilku pracowników pod względem merytorycznym i finansowym. Widać, że nadzór prezydenta nad pracownikami pozostawia dużo do życzenia. 

Wnioski pozostawiam mieszkańcom naszego miasta.

Reklama

Marcin Wroński  

- radny „Nowego Inowrocławia”  

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama