Reklama

Twierdza Inowrocław obroniona!

Było bardzo blisko by twierdza Inowrocław padła. Jednak koszykarzom Noteci w ostatnich sekundach spotkania udało się wyszarpać cenne zwycięstwo. Trener Bychawski był bardzo bliski wygranej w swoim debiucie. Nowe zagrywki, nowa taktyka bardzo utrudniła życie inowrocławskiemu zespołowi.

KSK Qemetica Noteć Inowrocław - OPTEAM Energia Polska Resovia Rzeszów

90:88 (21:29, 22:20, 22:19, 25:20)

Noteć: Robak 16 (3), Washington 15, Samolak 11 (3), Malesa 10, Rompa 9 (1), Marcinkowski 8 (2), Ulczyński 8, Sobiech 7 (1), Harris 6, Filipiak 0

Resovia: Jedrzejewski 20 (5), Henderson 15 (1), Formella 13 (1), Koperski 12 (1), Młynarski 10 (2), Zaguła 10 (2), Margiciok 6 (1), Ziółko 2

Piotr Robak (Noteć) - Na początku trochę zespół z Rzeszowa nas zaskoczył celnymi rzutami wiedzieliśmy, że rzucają, wiedzieliśmy, że mają szuterów, ale zaskoczył nas trochę Michał Jędrzejewski, który w pierwszej połowie trafiał jak natchniony i to dało im trochę paliwa. Dobrze zaczęli, poczuli się pewnie, my tak naprawdę cały mecz musieliśmy gdzieś szukać swojej gry ale krok po kroku wracaliśmy do meczu. Ważne, że przed  drugą połową zeszliśmy na sześć punktów. Nie był to na pewno łatwy mecz. Wiedzieliśmy, że drużyna z nowym trenerem przyjedzie z nową energią i tak jak to było w Koszalinie, będą chcieli wyrwać to zwycięstwo w naszej twierdzy, więc naprawdę szacunek tutaj dla całej ekipy sztabu trenerskiego, zawodników, że wyrwaliśmy ten mecz w końcówce. Można powiedzieć przy ponownym komplecie kibiców. Za to też oczywiście w imieniu swoim i zawodników dziękuję, że kibice cały czas są z nami i w tych ciężkich momentach nam pomagają. To na pewno też dodaje nam skrzydeł, cieszymy się bardzo, dwa punkty zostają w Inowrocławiu. Twierdza nadal niezdobyta, więc to cieszy najbardziej, nikt nie będzie pamiętał czy graliśmy dobrze, czy graliśmy źle, na koniec zawsze liczy się, kto będzie miał dwa punkty. My mamy dwa punkty, cieszymy się i myślimy już o środzie.  

Reklama

Przemysław Łuszczewski (trener Noteci) -  Wielkie gratulacje dla drużyny, bo to oni byli na boisku i wielkie gratulacje dla kibiców, którzy nas ponieśli do tego zwycięstwa. Szczególnie w końcówce, gdzie już przegrywaliśmy pięcioma punktami i te szanse na zwycięstwo już powoli malały, ale chłopaki  wytrzymali ciśnienie, dzięki kibicom mogliśmy osiągnąć to zwycięstwo. To takie naprawdę wróżenie z fusów. Przychodzi nowy trener, który tak naprawdę nie przygotowywał zespołu do meczu z Kotwicą ze względu na swoje zobowiązania wobec kadry, którą prowadzi, więc znowu kolejny mecz z przeciwnikiem, który zmienił trenera i miał cały tydzień do przygotowań. Więc nowe zagrywki, nowy styl obrony wprowadzony przez trenera Bychawskiego, musieliśmy się do tego dostosować i długo trwało,  było już bardzo blisko porażki, ale zawodnicy wytrzymali ciśnienie. Brawo dla nich i brawo dla kibiców, którzy przyszli nas oklaskiwać i wspierać.

 

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/12/2024 21:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama