Byli członkowie zarządu PGKiM Anna Szczepaniak i Leszek Sienkiewicz skierowali do nas wniosek o publikację sprostowania nieprawdziwych i nieścisłych informacji zawartych w artykule opartym na zawiadomieniu radnej Elżbiety Wiśniewskiej, dotyczącym funkcjonowania Zarządu PGKiM sp. z o.o. w Inowrocławiu.
WNIOSEK O PUBLIKACJĘ SPROSTOWANIA
Działając na podstawie art. 31a ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe, niniejszym wnoszę o bezpłatną publikację sprostowania nieprawdziwych i nieścisłych informacji zawartych w artykule opartym na zawiadomieniu radnej Elżbiety Wiśniewskiej, dotyczącym funkcjonowania Zarządu PGKiM sp. z o.o. w Inowrocławiu.
Wnoszę o opublikowanie sprostowania o następującej treści:
W związku z publikacjami powielającymi zarzuty radnej Elżbiety Wiśniewskiej, prostuję zawarte w nich nieprawdziwe informacje:
ReklamaKategorycznie zaprzeczam, jakoby w Spółce dochodziło do oferowania pracownikom korzyści majątkowych w zamian za materiały kompromitujące kadrę RIPOK. Zarzuty o 'czynach korupcyjnych' oraz 'celowej destabilizacji' strategicznej instalacji są całkowicie nieprawdziwe. Prawomocnym postanowieniem z dnia 8 stycznia 2026 r. Prokuratura Rejonowa w Inowrocławiu umorzyła dochodzenie w tej sprawie wobec braku znamion czynu zabronionego, co ostatecznie oczyściło mnie z zarzutów karnych (art. 231 kk i art. 296 kk).
Nieprawdą jest, jakoby w Spółce dochodziło do mobbingu, naruszania godności pracowniczej czy używania wyzwisk typu 'złodziej'. Przeprowadzona kontrola Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) zakończyła się bardzo pozytywnym podsumowaniem moich działań, potwierdzając pełne przestrzeganie praw pracowniczych i standardów etycznych.
ReklamaWskazuję, iż osoby ferujące publiczne wyroki przed rozstrzygnięciem Prokuratury naruszyły zasadę domniemania niewinności. Moje odwołanie przez Radę Nadzorczą (pod kierownictwem p.o. przewodniczącej powiązanej z Solidarną Polską) miało charakter polityczny, a nie merytoryczny. Mimo moich apeli o interwencję w obliczu nagonki, Prezydent Miasta Inowrocławia jako organ właścicielski pozostał bierny.
Informuję, iż w momencie mojego odwołania strata Spółki wynosiła ok. 600 tys. zł i wynikała m.in. z nieadekwatnych stawek za odbiór odpadów narzuconych przez Miasto. Po moim odejściu strata ta drastycznie wzrosła, przekraczając obecnie kwotę 3 mln zł, co ostatecznie kompromituje argumenty o rzekomej potrzebie „nowych impulsów zarządczych” podnoszone przez Radę Nadzorczą PGKiM.
Reklama
Anna Szczepaniak i Leszek Sienkiewicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze