W 2016 roku w jednym z dzienników ukazał się paszkwil obrażający moją osobę. Był on niepodpisany i miał czytelnikom sugerować, że autorem jest niezależny dziennikarz. Okazało się, że jest to artykuł sponsorowany, który wykupił Urząd Miasta. Padło w nim wiele nieprawdziwych, krzywdzących informacji na mój temat i niewybrednych epitetów. Mimo wielu zabiegów nie udało się nigdy ustalić personaliów autora. W oficjalnych odpowiedziach padało tylko określenie „urzędnicy”. Prezydent zarzekał się w rozmowie ze mną, podczas przerwy w sesji, że o pomyśle napisania obraźliwego paszkwila nic nie wiedział. Jednak wiele osób sugerowało mi, że autorem paszkwila może być sam prezydent Ryszard Brejza. Nie chciało mi się wierzyć.
Jednak dokumenty ujawnione dziś przez radnego Macieja Szotę nie pozostawiają złudzeń. Jak można wygłaszać płomienne przemówienia, inicjować uchwały o mowie nienawiści , a z drugiej strony stać za paszkwilem na radnego opozycji. Tylko dlatego, że odważył się wystartować w 2014 roku na prezydenta miasta i prawie nim zostałem. To było wystarczającym powodem do tego by chcieć mnie zniszczyć i usunąć ze sceny politycznej.
Marcin Wroński
Radny Miasta Inowrocław
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze