Po sesji... W Inowrocławiu nastała euforia z powodu darmowej komunikacji. Ponieważ pozwoliłem sobie w trakcie sesji Rady Miejskiej powiedzieć krótko i głośno, co myślę o projekcie uchwały, ale również dlatego, że chcę być w sądach transparentny, przywołam tę myśl także i tu. Pewnie wiele osób potraktuje mnie krytycznie, ale uznaję, że nie po to mieszkańcy głosowali na reprezentantów, aby byli - świadomie wybrani rajcy - zupą pomidorową, bądź śpiewającym peany Jarząbkiem.
„Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Wysoka Rado.
ReklamaWprowadzenie bezpłatnej komunikacji miejskiej to decyzja zbyt poważna, aby stanowiła jedynie realizację haseł wyborczych, bo te, choć rzucane niekiedy z dobrą intencją, często mogą nie mieć merytorycznego fundamentu. Idea inteligentnego miasta, zakładam że bliska Panu Prezydentowi – zauważyłem udział w konferencji poświęconej Smart City – przewiduje nie ryzykowną optymalizację życia miasta, ale bardzo mądrą, przemyślaną, a przede wszystkim odpowiedzialną maksymalizację usprawnień dla mieszkańców. I wcale nie oznacza to od razu braku opłat. Inowrocław może realizować projekt Miasta Inteligentnego, inteligentnie zarządzanego. Jedną z jego podstaw jest skuteczne wykorzystanie technologii informacyjnej w celu optymalizacji komunikacji.
Zastanawia mnie, w którym momencie ustalania bezpłatnej komunikacji brano pod uwagę alternatywne wykorzystanie środków? Czy skądś (np. z obszaru kultury lub szkolnictwa) trzeba będzie przerzucać pieniądze na realizację tej – w mojej opinii jednak niezbyt odpowiedzialnej – decyzji? Czy tę prostą realizację hasła wyborczego nie byłoby lepiej przekształcić w precyzyjne zebranie danych na temat: przepustowości tras, stopnia wykorzystania danej linii w odpowiednim czasie, udoskonalenia lub stworzenia elektronicznych tablic informacyjnych, aplikacji mobilnych, unowocześnienia automatów do zakupu biletów, wiat autobusowych, usprawnienia urządzeń ładujących pojazdy, stworzenia najbardziej optymalnych algorytmów opisujących transport miejski w Inowrocławiu, w końcu może po prostu zwiększenia ilości kursów i kierowców, bo przecież w tym obszarze też nie jest łatwo... etc. etc.
ReklamaSzukam w Państwa uchwale jakiegoś zniuansowania problemu, głębokiej analizy, śladu przeprowadzonych badań naukowych, socjologicznych. Sporo przecież publikacji na temat Smart City i obszaru transportu. Prościej mówiąc, szukam myśli o udoskonaleniu Inowrocławia, o jego mądrym rozwoju. Czy nie warto by wprowadzić innowacji dotyczących zarządzania transportem, zamiast - trochę populistycznie - iść skrótem? Chciałbym bardzo, aby każdy obywatel Inowrocławia mógł powiedzieć: „Oto jest przejaw mądrego zarządzania miastem!” Jestem jak najbardziej za wprowadzeniem udogodnień dla naszych mieszkańców, oby jednak było to poparte analizą możliwości i alternatyw, podniesieniem Miasta do zarządzania w kategoriach smart. Namawiam do powolnego przeanalizowania problemu."
PS. I choć przysporzy mi to zapewne wrogów, wstrzymałem się w głosowaniu. Za dużo ogólników, czystej demagogii. Nie może być tak, że „szlachta na koń wsiędzie (…) i jakoś to będzie !” Jakoś to będzie?
ReklamaJak zwykle mnożą się teraz minutowe roleczki, szybkie strukturki emocji, szybkie lidy medialne. Ale mam nadzieję, że przy tak wrażliwej tkance jak Miasto nie jest to traktowane priorytetowe. Proponuję wsłuchać się też w głosy miejskiej opozycji, sporo padło dziś pytań i argumentacji. Częściowo na moje pytania odpowiedziała... Ewa Koman, niestety nikt z UM. Ciekawie radna przedstawiła analizy, które – jak się okazało – były robione w 2022 roku i wcale nie wróżą one, niestety, pomyślnego obrotu spraw przy darmowej komunikacji. Słusznie zauważyła również, że jednocześnie nie otwiera się dziś, szukając oszczędności, np. wnioskowanego oddziału dla grupki dzieci autystycznych... No ale to przecież cichy temat, nieroleczkowy...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sedno i na temat.
Sedno i na temat.