Przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego złożyli kwiaty pod kamieniem pamięci ofiar Kresów Wschodnich, zamordowanych przez ukraińskie formacje OUN i UPA w dniu upamiętniającym 83. rocznicę Rzezi Wołyńskiej.
W imieniu zgromadzonych głos zabrał Dariusz Kurzawa, historyk oraz członek Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego z ramienia PSL. W swoim wystąpieniu podkreślił, że jako samorządowcy i ludowcy pielęgnują pamięć o tamtych wydarzeniach, jednocześnie zaznaczając, jak ważna jest odpowiednia perspektywa historyczna.
– Potępiamy te wszystkie wydarzenia, które miały miejsce na Wołyniu, ale tamta historia nie może przesłaniać nam teraźniejszości – mówił Dariusz Kurzawa. – Dawniej Ukraina, będąc częścią Rzeczpospolitej, była przedmurzem chrześcijaństwa. Obecnie jest przedmurzem wolnej Europy i to ona ponosi główny ciężar walki z putinowską Rosją.
Reklama
Działacz PSL zaapelował o wyciszenie emocji wokół trudnej przeszłości i skupienie się na bieżącym wsparciu dla walczącej Ukrainy. Zauważył, że Wołyń historycznie był regionem pełnym napięć, który po I wojnie światowej ostatecznie znalazł się w granicach Polski. Podkreślił przy tym, że samo masowe ludobójstwo Polaków oraz okrucieństwo, z jakim go dokonano, bezwzględnie zasługują na potępienie.
Jednocześnie Kurzawa zwrócił uwagę na potrzebę obustronnej refleksji, przypominając trudne karty z polskiej historii, w tym brutalne traktowanie ukraińskich powstańców za czasów Bohdana Chmielnickiego.
– O historii musimy pamiętać, ale żyjmy tym, co z historii możemy wyciągnąć pozytywnego i starajmy się budować nowe dobre relacje z Ukraińcami – podsumował przedstawiciel PSL.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze