Reklama

Przyjaźń inowrocławsko-rypińska kwitnie

Wczoraj dużo kontrowersji w Inowrocławiu wzbudził temat polityki kadrowej w miejskich spółkach, a dokładniej powoływania dodatkowych dobrze wynagradzanych członków zarządu w IGKiM Sp. z o.o., bo na dzień dzisiejszy mamy już dwóch.

Mieszkańcom Inowrocławia, którzy płacą, za te rozpasane zarządy i rady nadzorcze należy się również wyjaśnienie w pewnej bardzo ciekawej zależności dotyczącej doboru członków rad nadzorczych spółek. Okazuje się, że Inowrocław ma nowe „miasto partnerskie” i jest nim oddalony o 100 km Rypin.

Reklama

W połowie ubiegłego roku do rady nadzorczej ZEC w Inowrocławiu został powołany Paweł Sobierajski, który jest prezesem MPEC w Rypinie, a do rady nadzorczej Rypińskiego TBS została powołana Jowita Stachowiak prywatnie żona prezesa inowrocławskiego ZEC.

W radzie nadzorczej naszego IGKiM Sp. z o.o. zasiada Dariusz Zdziarski prezes Regionalnego Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych "RYPIN", a w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Komunalnego „Komes” w Rypinie zasiada powołany kilka dni temu na płatnego prezesa w IGKiM Sp. z o.o. Szymon Kosmalski.

Reklama

Zastanawiająca jest „przyjaźń” pomiędzy samorządami Inowrocławia i Rypina jaka wywiązała się przy powoływaniu, a może wymianie członków rad nadzorczych?

Zwróciłem się  z interpelacją do prezydenta Inowrocławia z prośbą o wyjaśnienie kryterium doboru ww. członków rad nadzorczych. Na czym polega fenomen tak dużej reprezentacji osób powiązanych z rypińskim samorządem, czy w Inowrocławiu nie było kompetentnych osób?

 

Marcin Wroński

- radny Powiatu Inowrocławskiego KONFEDERACJA

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama