Brak chodnika i ścieżki rowerowej to problem znany w Inowrocławiu nie od dziś. Od 11 lat zabiegam na przemian u prezydenta i starosty, żeby to duże utrudnienie dla mieszkańców zniknęło. Jak na razie bezskutecznie - informuje radny powiatowy Marcin Wroński.
Drogę z Bajki do Szymborza pokonują codziennie nie tylko dorośli ale i dzieci, które uczą się w tamtejszej podstawówce. Inowrocławianie muszę chodzić po błocie, wzdłuż bardzo ruchliwej drogi. Nie jest to ani komfortowe, ani bezpieczne.
Rok temu na sesji Rady Powiatu Inowrocławskiego przekazaliśmy zarząd tego odcinka drogi miastu. Wydawało się, że jest już blisko do powstania chodnika, teraz wszystko w jednych rękach, rękach miasta. Minął rok i nic się nie zmieniło, jak mieszkańcy byli zmuszeni do poruszania się w takich warunkach, tak są nadal.
ReklamaWystąpiłem do prezydenta miasta z interpelacją, w której oczekuję na podanie ewentualnego harmonogramu prac dotyczących tego chodnika, o ile taki istnieje i podania działań które, zostały zrealizowane przez ostatni rok.
Z tego co słyszałem to prezydent mieszka w Miechowicach. Zapewne kilka razy dziennie jeździe ulicą Szymborską, to widzi problem braku chodnika.
Przez ostatni rok udało się kupić nową limuzynę dla prezydenta, pękające doniczki, nic nie warte certyfikaty za pieniądze podatników dla urzędu, podnieść podatki, czy wyjechać na drogie imprezy na nasz koszt takie jak np.: Forum Ekonomiczne w Karpaczu, ale nie udało się zrobić chodnika przy Szymborskiej.
ReklamaJak widać prezydenci miasta się zmieniają, a problemy Inowrocławia pozostają te same, a nawet dochodzą nowe.
Marcin Wroński
- radny Powiatu Inowrocławskiego
Konfederacja
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze