Urząd Miasta informuje, że dwoje bydgoskich posłów PiS – Ewa Kozanecka i Piotr Król razem z ekipą TVP i radnymi tego ugrupowania wtargnęli dzisiaj do sekretariatu Prezydenta Miasta Inowrocławia Ryszarda Brejzy, żądając natychmiastowej odpowiedzi na kilkanaście pytań.
- W związku z tym, że w każdej sprawie działamy w sposób transparentny i nie mamy nic do ukrycia, odpowiadamy posłom zgodnie z obowiązującym nas prawem. Zachowanie i kulturę takiego działania pozostawiamy Państwa ocenie - informuje Adriana Herrmann, rzecznik prasowy Urząd Miasta Inowrocławia.
Inowrocławski urząd nie jest wyjątkiem. Jest to zorganizowana akcja w całej Polsce. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości w urzędach miast w różnych regionach chcą zapoznać się z dokumentami dotyczącymi m.in. nagród dla urzędników. Posłowie pojawili się m.in. w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Białymstoku.
Zgodnie z art. 19 ustawy "w wykonywaniu mandatu poseł lub senator ma prawo, jeżeli nie narusza dóbr osobistych innych osób, do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje i materiały, oraz wglądu w działalność organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego, a także spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz zakładów i przedsiębiorstw państwowych i samorządowych, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej".
Zastanawia nas tylko obecność telewizyjnych kamer.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I znowu PIS błyszczy nie tylko w Inowrocławiu. Szukają igły w stogu siana. Dlaczego nie skontrolóją swoich spółek w radach nadzorczycy, i wszystkich" misiewiczów".
Kadrowa, jedna córka, zięć, druga córka... Czy to jest normalne w urzędzie?
I znowu PIS błyszczy nie tylko w Inowrocławiu. Szukają igły w stogu siana. Dlaczego nie skontrolóją swoich spółek w radach nadzorczycy, i wszystkich" misiewiczów".
Kadrowa, jedna córka, zięć, druga córka... Czy to jest normalne w urzędzie?