Reprezentacja Polski wygrała z Holandią 75:69 na EuroBaskecie! Z trzema zwycięstwami Biało-Czerwoni awansowali do fazy pucharowej mistrzostw Europy.
Aleksander Balcerowski na początku spotkania ponownie był bardzo aktywny, a po późniejszej akcji Mateusza Ponitki kadra miała już sześć punktów przewagi. Charlon Kloof oraz Yannick Franke starali się to zmieniać, ale Biało-Czerwoni pokazywali solidny poziom gry w defensywie. Po chwili jednak Matt Haarms doprowadził do wyrównania, a w samej końcówce tej części meczu Kloof dał rywalom prowadzenie 20:19.
Kloof i Franke również w pierwszych minutach drugiej kwarty trafiali swoje rzuty, a Holandia powiększała różnicę na swoją korzyść. Szczególnie dzięki temu pierwszego przeciwnicy długo utrzymywali się na prowadzeniu - trójka Worthy’ego de Jonga oznaczała osiem punktów przewagi. Niesamowity rzut Leona Williamsa z połowy boiska sprawił, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 40:31.
Biało-Czerwoni od początku trzeciej kwarty pokazywali zdecydowanie większą energię. Mała seria 5:0 pozwoliła im wrócić do gry, ale jak się okazało - tylko na chwilę. Kolejne akcje de Jonga oraz Kloofa dały zespołowi trenera Maurizio Buscaglii 13 punktów przewagi. Dobry fragment Jakuba Garbacza dawał kadrze nową nadzieję. Po akcji Michała Sokołowskiego Polacy zbliżyli się na pięć punktów. Ostatecznie po 30 minutach było 55:48.
Zryw naszej reprezentacji i akcje Jarosława Zyskowskiego oraz Aleksandra Balcerowskiego oznaczały, że różnica wynosiła tylko punkt! Prowadzenie po długim czasie dawał trójką Jakub Garbacz. W końcówce parkiet opuścić musiał Mateusz Ponitka, ale w kluczowych momentach świetnie radzili sobie A.J. Slaughter, a przede wszystkim Michał Sokołowski. To oni sprawiali, że kadra kontrolowała wydarzenia na parkiecie! Mecz do samego końca był niezwykle emocjonujący, ale ostatecznie to Polacy zwyciężyli 75:69.
Ostatni mecz grupowy Polska zagra w czwartek o godz. 21:00 - rywalem będzie Serbia. Transmisja w TVP Sport.
Holandia: Kloof 26, Franke 13, Williams 9, de Jong 8, Kherrazi 4, Kok 4, Van der Vuurst de Vries 2, Haarms 2, Edwards 1
Polska: Sokołowski 24, Balcerowski 16, Garbacz 10, Slaughter 6, Michalak 5, Ponitka 5, Dziewa 3, Cel 2, Zyskowski 2, Olejniczak 2, Schenk 0
Igor Milicić, trener reprezentacji Polski:
Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Holandia nigdy się nie poddaje. Wywarli nas dużo presji w pierwszej połowie i nas spowolnili. W drugą połowę wyszliśmy z dużą energią. Zmieniliśmy obronę, to nam mocno pomaga. Podnieśliśmy tempo gry w ataku, dzieliliśmy się piłką i więcej atakowaliśmy. Trafiliśmy kilka trudnych rzutów i mieliśmy kluczowe zagrania w obronie. Jesteśmy szczęśliwi ze zwycięstwa, teraz jesteśmy pewni awansu.
Zmieniliśmy obronę na “switch”. Chcieliśmy zneutralizować ich otwarte rzuty, staraliśmy się być w kontakcie jeden na jednego. zabezpieczyliśmy zbiórkę. Było nam wtedy łatwiej podkręcić tempo w ataku, a nie grać statycznie. Drużyna zareagowała bardzo dobrze, tego potrzebowaliśmy.
Mamy młody zespół do rozwoju. W tym turnieju zawodnicy stają się mężczyznami. Wchodziliśmy w ten turniej jako “underdog”. W Europie nikt od nas tego nie oczekiwał. Chcemy “gryźć”, dawaj z siebie wszystko, podnosić się jako zespół. Trzy zwycięstwa w czterech meczach to bardzo dobra praca. Będziemy walczyć dalej.
Bardzo ciężko grać dzień po dniu. A.J. i Aaron grali bardzo dużo w pierwszym meczu. Dla nich to jest ogromny wysiłek. Wielkie uznania dla Mateusza Ponitki i Michała Sokołowskiego, który zagrał 36 minut. Zapytałem go, czy potrzebuje zmiany, a on powiedział, że chce grać do końca. To jest właśnie siła tego zespołu. Nikt w nas nie wierzył, a my chcemy udowodnić, że nasi zawodnicy dużo warci, że jako zespół możemy zrobić więcej. Bardzo się cieszę, że znaleźliśmy siłę, aby podnieść energię. Energia w obronie i potem szybko w ataku złamała twardych Holendrów.
Aleksander Balcerowski zawodnik reprezentacji Polski:
Dla nas był to ciężki mecz od początku, goniliśmy wynik, ciągle byliśmy z tyłu. Jednak się nie poddaliśmy. Walczyliśmy do końca i wygraliśmy. To jest najważniejsze.
Nie mieliśmy jeszcze czasu myśleć o Serbii. Ciągle żyjemy tym meczem. Nikola Jokić to MVP NBA, wszyscy o tym wiedzą. To świetnie. Najbardziej można uczyć się od najlepszych zawodników. Nie mogę się tego doczekać.
Maurizio Buscaglia, trener reprezentacji Holandii:
To był wyrównany mecz. Kilka pomyłek mniej w defensywie, dwie piłki 50-50, kilka udanych akcji w ofensywie więcej… i moglibyśmy wygrać.
Charlon Kloof, zawodnik reprezentacji Holandii:
Ciągle nam czegoś brakuje do odniesienia zwycięstwa. Brakuje nam koncentracji w kilku minutach meczu. Na tym poziomie, kiedy tego nie robisz, to rywale zaczynają dominować. Jeśli zaczniemy być konsekwentni, trzymać się razem i realizować plan taktyczny, to możemy wygrać.
Nasz sposób myślenia musi skupiać się na rozwoju. Jeśli stracimy ten cel, to szybko się zdemoralizujemy. To nie jest tak, że robimy złe rzeczy. Brakuje nam koncentracji, egzekucji. W tym jest różnica. Musimy pamiętać o tym, że to jest proces. Wszyscy muszą patrzeć w jednym kierunku i nadal pracować.
PZKosz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze