Noteć musi sobie radzić póki co bez kontuzjowanego Janka Malesy. Z Polonią Noteć prowadziła tylko po pierwszej trafionej trójce prze Washingtona. Kolejne prawie 39 minut na prowadzeniu była ekipa gości. Był to chyba najgorszy mecz Noteci w tym sezonie, o czym sami mówili Piotr Robak i trener Przemysław Łuszczewski. Play-offy są jeszcze w zasięgu, trzeba tylko wygrać kolejne spotkanie.
Noteć: Robak 16 (4), Washington 16 (3), Harris 15 (2), Sobiech 11, Wyszkowski 9 (1), Rompa 5, Ulczyński 3, Samolak 2, Filipiak 0, Marcinkowski 0
Polonia: Kordalski 19 (2), Coke-Domingue 14, Kuźkow 14 (1), Pełka 12 (2), Wojtyński 8 (2), Osiński 8 (2), Cechniak 7, Węgrowski 5, Niemiec 3, Gurtatowski 2
Trener Łuszczewski - Mieliśmy we wtorek, wydaje mi się męską, pozytywną rozmowę z drużyną, wszyscy jak jeden mąż zapewniali, że chcemy tutaj walczyć, a tej walki nie było. Jeżeli skupiamy się tylko i wyłącznie na ataku, a 50 punktów tracimy do przerwy, no to niektórzy mają inny pomysł, już nie powiem o kilkunastu błędach i każdy z zawodników praktycznie popełnił te błędy. Zapominamy kto jest strzelcem idziemy dołem na zasłonie. To jest dramatyczne, pierwszy raz naprawdę się wstydzę za zespół i może bardzo dużo bym powiedział ciężkich słów, ale tak jak Piotrek powiedział, mamy jeszcze dwa mecze i jeszcze te play-offy są tak mi się wydaje realne dla nas. Więc nie będę tutaj mówił i oceniał poszczególnych graczy, naprawdę pierwszy raz mi ciężko cokolwiek powiedzieć, nawet nie chcę tłumaczyć. Bo jeżeli nie ma chęci w obronie, oczywiście możemy powiedzieć, nie ma naszego najlepszego obrońcy Janka Malesy, ma kontuzję i nagle się to wszystko miałoby posypać, no to niektórzy chłopcy by musieli nie wiem przemyśleć swoje oczekiwania wobec grania w koszykówkę. Bo tak się nie da, ale jeszcze raz przepraszam, ja mam nadzieję, bo ja się nigdy nie poddaję, mimo że pierwszy raz widzę taki nasz zespół, ale naprawdę to jest dla mnie chyba największy wstyd w mojej przygodzie trenerskiej.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze