Powołanie prezydenta Inowrocławia A. Fajoka do politycznej, pisowskiej rady przy p. Karolu Nawrockim to decyzja kontrowersyjna. Za jakie zasługi spotkała go taka nagroda? Za brak doświadczenia? Za brak osiągnięć, czy też za obsadzanie stanowisk w mieście partyjnymi nominantami Ziobry, SP i PiS?
W sytuacji, gdy 15 października 2023 roku wyborcy opowiedzieli się za odpolitycznieniem państwa i rozliczeniem nadużyć władzy, taki krok to demonstracyjne zacieśnianie relacji z obozem PiS i ziobrystami.
Od początku kadencji A. Fajoka z pracy w miejskich jednostkach odeszło lub zostało zwolnionych wielu doświadczonych, apolitycznych specjalistów, a ich miejsca zajęły osoby jednoznacznie kojarzone z PiS, ale nie tylko.
Znamienne jest, że przy okazji zmian kadrowych A. Fajok wprowadził do urzędu zastępcę ostatnio zatrzymanego, byłego burmistrza Pakości (obecnie pierwszy zastępca A. Fajoka) oraz pełnomocniczkę firmy należącej do jednego z braci P., która objęła kierownictwo wydziału zajmującego się ochroną środowiska.
Nie sposób w tym miejscu nie pominąć faktu, że trzema miejskimi spółkami (również dwoma zajmującymi się obrotem odpadami oraz prowadzeniem składowiska odpadów) kierują dziś działacze PiS - wśród nich znajdują się Ci, którzy za rządów tej partii kierowali regionalnymi instytucjami ds. ochrony środowiska.
Upartyjnienie instytucji publicznych - zwłaszcza w obszarach tak wrażliwych jak ochrona środowiska czy gospodarka odpadami nie prowadzi do niczego dobrego. Widzimy to wszyscy - uważnie śledząc komunikaty niezależnych od PiS służb.
ReklamaW imieniu Zarządu Koalicji Obywatelskiej Inowrocław
Przewodniczący
Patryk Kaźmierczak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.