Reklama

O Święcie Zmarłych słów kilka

Idąc na cmentarz w dniu 1 listopada każdego roku, robimy to zgodnie z przyjętą od lat tradycją, ale warto może bardziej zagłębić się w genezę tego jakże refleksyjnego polskiego święta.

Święto Wszystkich Świętych ma swoje początki w starym celtyckim święcie „Samhain” (śmierć ciała). Celtyccy kapłani, zwani druidami, w nocy z 31 października na 1 listopada odwiedzali okoliczne domostwa w celu pozyskania ofiary dla boga śmierci Samahaina. Przekazanie ofiary dawało domownikom ochronę przed demonami. Ten obyczaj jest obecnie kontynuowany w pochodzących z Irlandii obchodach Halloween, gdy poprzebierane w różne straszydła dzieciaki odwiedzają okoliczne domy, a przekazywane im słodycze są odpowiednikiem dawnej ofiary składanej druidom. Kościół rzymskokatolicki w osobie papieża Grzegorza IV w 834 r. n.e. ustalił 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Postanowiono, by co roku tego dnia czcić wszystkich świętych, którzy nie posiadali własnego święta. Kościół miał nadzieję, że w ten sposób uda się zastąpić ciągle praktykowane czary i pogańskie rytuały. Święto nazwano All Hallows E"en (ang. Wieczór Wszystkich Świętych), a w skrócie Halloween. Kościół katolicki, episkopalny i luterański obchodzą do dziś święto zmarłych 1 listopada jako dzień Wszystkich Świętych. Kościół katolicki ponadto 2 listopada obchodzi Dzień Zaduszny, zapoczątkowany w 988 r. n.e. przez piątego opata klasztoru benedyktyńskiego w Cluny (Francja). Dzień ten został wkrótce przejęty przez wszystkie klasztory Benedyktynów, a od XIII wieku uznany został za powszechne święto katolickie. Do początku XX w. w Polsce (na terenach wiejskich) istniał zwyczaj przygotowywania w dniu 31 października różnych potraw. Pieczono chleby, gotowano bób i kaszę, a na wschodzie kutię z miodem i wraz z wódką pozostawiano je na noc dla dusz zmarłych (prawosławni na grobach, katolicy na domowych stołach). Wieczorem zostawiano uchylone drzwi wejściowe, aby dusze zmarłych mogły w swoje święto odwiedzić dawne mieszkania. Był to znak gościnności, pamięci i życzliwości. W zwyczaju było również nawoływanie zmarłych po imieniu. Wierzono, że dusze doświadczają głodu i pragnienia, potrzebują wypoczynku i bliskości krewnych. W całej Polsce ugaszczano obficie żebraków, ponieważ wierzono, że w ich postać mogła wcielić się zmarła osoba. W zamian za jadło zobowiązani byli oni do modlitwy za dusze zmarłych. Dzisiaj w Polsce Święto Wszystkich Świętych jest dniem zadumy, gdy całymi rodzinami stajemy w ciszy wokół przyozdobionych kwiatami i zniczami grobów bliskich nam osób. Jest to więc okazja, by przywołać wspomnienia o tych, których kochaliśmy i którzy odeszli od nas. Te wspomnienia sprawiają, że ożywają oni na nowo w naszej pamięci. Wspólne spotkania rodzinne z tej okazji stają się też zachętą do odświeżania wspomnień i odnajdywania rodzinnych korzeni. Może warto przy tej okazji odszukać stare albumy, pamiątki lub pomyśleć o zrobieniu własnego drzewa genealogicznego? Długie listopadowe wieczory z pewnością będą nam sprzyjać...

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama