Niedawno minęło 100 dni od dnia wyborów. „Nowy Inowrocław”, któremu zależy na wyższych standardach w lokalnej polityce, postanowił przez ten czas nie komentować decyzji jakie podejmował prezydent Ryszard Brejza i jego ekipa.
- Chcieliśmy zobaczyć, czy władza wyciągnęła wnioski z ostatnich wyborów, w których prawie połowa inowrocławian opowiedziała się za nasza wizją rozwoju miasta. Z przykrością musimy stwierdzić, że władza stała się jeszcze bardziej pazerna, arogancka i butna. Pierwsze decyzje to skok na miejską kasę i dzielenie wyborczych łupów. Może świadczyć o tym chociażby podwyższenie pensji prezydenta miasta do kwoty 12.365,22 zł. Obecnie prezydent Brejza zarabia tyle samo, co prezydent Warszawy. Struktura Rady Miejskiej jest rozbudowana do niebotycznych rozmiarów. Na 23 radnych mamy aż 3 wiceprzewodniczących i 11 przewodniczących komisji. W analogicznych miastach jest kilka razy mniej. Mamy do czynienia z coraz większą arogancją władzy. Wielu mieszkańców mówi nam w jaki sposób zostali potraktowani przez prezydenta i jego ludzi. Przykład idzie z góry i dlatego mamy do czynienia z sytuacjami, w których radny bezkarnie obraża mieszkańców i osoby chore. Naczelnik, Sekretarz Miasta zamiast merytorycznej odpowiedzi na pytania radnych urządza sobie bezkarnie personalne wycieczki przypominające kabaret. Na ostatniej sesji potwierdziły się nasza przypuszczenia o ustawianiu konkursów o pracę w Urzędzie Miasta. Ogłaszanie konkursu, przyjmowanie aplikacji od inowrocławian, przy z góry znanej osobie, która ma konkurs wygrać, świadczy o kumoterstwie i niepoważnym traktowaniu osób, które chcą pracę zdobyć. Czy trzeba należeć do politycznej rodziny, żeby mieć pracę w Urzędzie? Prezydent na koszt miasta pojechał do Katowic. Uczestniczył tam w wiecu poparcia Bronisława Komorowskiego. Widzimy, że stworzone do celów kampanii wyborczej hasło Moją „Moją partią jest Inowrocław”, jest już dawno nieaktualne. Obecnie zastąpiło je „Moją partią jest Platforma Obywatelska”. Z przykrością musimy stwierdzić, że mimo pozowanych działań mających na celu mydlenie oczu mieszkańcom nic nie zmieniło się w 13 roku rządów obecnej ekipy. Gdy spojrzymy na pierwsze 100 dni rządów to widać że jest coraz gorzej. Władza kontynuuje proces zawłaszczania miasta, przez skok na kasę, pracę dla wybranych i inne działania. Z poważaniem Marcin Wroński „Nowy Inowrocław”Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Wroński, całe szczęście, że przegrał pan wybory. Nic oprócz gadaniny i krytyki nie ma pan do zaproponowania zwykłym ludziom.
Panie Wroński, całe szczęście, że przegrał pan wybory. Nic oprócz gadaniny i krytyki nie ma pan do zaproponowania zwykłym ludziom.