Reklama

Noteć zdemelowała WKS Śląsk, twierdza nadal niezdobyta

Noteć podrażniona porażką w Koszalinie, od pierwszej akcji pokazała, że Śląsk nie będzie miał łatwej przeprawy. Już w pierwszej kwarcie Noteć dominowała na parkiecie, a gracze Śląska byli tylko tłem. Demolka zespołu gości odbyła się w III kwarcie, wygranej przez Noteć 35:16.

KSK Qemetica Noteć Inowrocław - WKS Śląsk II Wrocław

96:60 (24:12, 16:16, 35:16, 21:16)

Noteć: Washington 23 (3, 11 as.), Rompa 18 (2), Robak 11 (1), Malesa 10 (2), Harris 9 (1), Marcinkowski 7 (1), Ulczyński 6, Orłowski 6, Sobiech 4, Samolak 2, Stańczuk 0

Śląsk: Siembiga 14 (2), Suokas 11 (1), Adamczak 7, Janik 6 (2), Węgrowski 6, Dydak 4, Hlebowicki 4 (1), Kankowski 3, Leniec 3 (1), Kociszewski 2, Nowicki 0

Trener Śląska Maciej Maciejewski - Tak naprawdę zagraliśmy jedną poprawną kwartę, trzy bardzo słabe, wynik jest jaki jest. My musimy zmienić dużo rzeczy, przede wszystkim mentalnie się nastawić, bo mecze u siebie gramy naprawdę poprawnie. Mecz na wyjazdach to troszeczkę inna bajka i tyle tak naprawdę.

Reklama

 

Wojciech Siembiga, Śląsk - Gratulacje dla drużyny z Noteci zwycięstwa, co mogę powiedzieć o naszym spotkaniu nawet nie potrzebuję statystyk, bo to, bo to to nie jest najważniejsze w dzisiejszym meczu. Na pewno nie dojechaliśmy na ten mecz mentalnie, tak jak trener powiedział, nie było u nas energii, nie było u nas chęci zwycięstwa. W jednej kwarcie była, ale to nie wystarczy, żeby wygrać mecz i musimy pracować nad tym, żeby na wyjazdach być lepszym i mieć więcej energii i walczyć przede wszystkim.

Reklama

 

Michał Samolak, Noteć - Cieszę się bardzo, że tak ten mecz wyglądał, wyszliśmy od początku zmotywowani. Szczególnie gdzieś tam po tym poprzednim meczu w niedzielę, gdzie no nie poszedł po naszej myśli, przegraliśmy z drużyną z Koszalina dosyć wysoko. Na szczęście szybko mecz ze Śląskiem, w środę już po kilku dniach byliśmy zmotywowani od początku, chcieliśmy zrewanżować się za tą porażkę, którą zaliczyliśmy kilka dni wcześniej i myślę, że to zrobiliśmy. Wróciliśmy na zwycięskie tory i też najważniejsze, że dalej podtrzymujemy naszą twierdzę niezdobytą.

Reklama

 

 

Przemysław Łuszczewski, trener Noteci - Cieszę się bardzo z postawy zespołu, bo nie wiedziałem jak zareagujemy po takiej porażce. Wyjść i chcieć wygrać, tak udało się to dość wyraźnie, chociaż nie uważam, że Wrocław był aż tak samą drużyną. Po prostu chyba ta bardzo duża motywacja z naszej strony, przeważyła szalę na naszą korzyść i udało się tak efektownie zwyciężyć. Dziękuję jeszcze raz kibicom, bo znowu ich usłyszałem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/11/2024 21:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama