Reklama

Noteć - Decka, horror zakończony happy endem

W I lidze koszykówki koszykarze Noteci i decki stworzyli widowisko, które na pewno spodobało się licznie przybyłym kibicom. Końcowy wynik ważył się do ostatnich setnych sekundy. Na zwycięstwo trafił za trzy James Washington, na dogrywkę Thomasowi Davisowi piłka wykręciła się z obręczy. Ufff, punkty zostają w Inowrocławiu.

KSK Qemetica Noteć Inowrocław - Decka Pelplin

76:73 (17:26, 12:11, 21:17, 26:19)

Noteć: Washington 17 (3), Malesa 16 (2), Marcinkowski 11 (1), Ulczyński 9, Harris 8 (1), Rompa 6, Sobiech 4, Samolak 3 (1), Filipiak 2, Robak 0, Orłowski 0

Decka: Davis 18 (2), Szymański 14 (1), Czerniewicz 12, Ciesielski 11, Krajewski 8 (1), Szczypiński 7 (1), Zabrocki 3 (1), Sączewski 0, Ratajczak 0

Noteć przez 32 minuty spotkania przegrywała z Decką, ale cały czas goniła. Kluczowym wydaje się nieobecność Davisa, po zainkasowaniu trzeciego faulu. Wtedy Noteć zaczyna łapać rytm trafiać do kosza rywali. Goście trochę sie pogubili, co skrzętnie wykorzystywał nasz generał, dzięki któremu kolejna wygrana zawitała na naszym koncie.

Reklama

Kolejny dobry mecz w wykonaniu Marcinkowskiego, czekamy na powrót formy Piotra Robaka i minuty dla Stańczuka.

trener Noteci Przemysław Łuszczewski:

Po raz kolejny chcę pogratulować moim chłopakom wytrzymani wojnę nerwów, wiem, że kibice może spodziewają się, że te mecze będą dużo łatwiejsze, ale...  ja też chciałbym żeby to były dużo łatwiejsze mecze, ale niestety jesteśmy w pierwszej lidze, jesteśmy beniaminkiem i tego doświadczenia jeszcze musimy mieć i je zdobyć. Te mecze na pewno lepiej je wygrywać przy zdobywając doświadczenie niż przegrywać, kolejny raz pokazujemy charakter, ja też wspomniałem to w szatni, nawet jeżeli nam nie szło w Łodzi, no to praktycznie zabrakło nam paru minut żeby może przechylić ten mecz na naszą korzyść.

Reklama

Znowu gdzieś tam uciekało goniliśmy praktycznie cały mecz i dopiero w końcówce przechyliliśmy na swoją korzyść, oczywiście nie jest to tak, że my wygraliśmy ten mecz pewnie, więc to mogło być tak, że James mógłby nie trafić tego rzutu a Thomas mógł trafić ten rzut, więc prawda jest taka, że mógł pójść w obie strony, no ale co jest dla nas najważniejsze, wygraliśmy u siebie dla swoich kibiców, którzy na pewno nas bardzo mocno wspierają, za to też chciałem podziękować, bo było bardzo gorąco, mimo że to jest środa i taka pora nietypowa, ale na pewno byli szóstym zawodnikiem i bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa. I z pozytywnym nastawieniem jedziemy do Opola walczyć o kolejne zwycięstwo.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/10/2024 22:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama