Konferencja prasowa radnych opozycji najpierw w Mątwach, a na następny dzień w Szymborzu wywołała dużą nerwowość „grupy trzymającej władzę” w naszym mieście. Szczególną nerwowością wykazał się pan prezydent Ryszard Brejza nazywając nas „koalicją strachu” - informuje radny Andrzej Kieraj. .
Ale po kolei. Zarzucano nam, że od początku kadencji opozycja, a według pana prezydenta „tak zwana opozycja” składająca się z 8 radnych, złożyła 213 interpelacji, z czego zaledwie 9 dotyczyło Mątew. W tych 213 interpelacjach moich było 52 i liczę na skrupulatność prezydenta Brejzy, by odpowiedział mi ile z nich zostało pozytywnie załatwionych? Może warto by też poinformować mieszkańców miasta ile uchwał skierował do pana Samorząd Mieszkańców Mątew i ile z nich zostało załatwionych? Nie sądzę by miał się pan czym pochwalić. No przecież mówi pan iż władze miasta nie zajmują się kwestią „pierwszych wrażeń” , ale ułatwianiem codziennego życia mieszkańcom Mątew i poprawą jakości ich życia. Wyniki zanieczyszczeń powietrza w Mątwach kilkakrotnie przekraczają dopuszczalne normy, a podobno jesteśmy miastem mającym najczystsze powietrze w Polsce! Czy Solanki to całe miasto panie prezydencie? Proszę wątpiących w moją prawdomówność wejść na stronę Osiedla Mątwy- www.zomatwy.pl i poczytać sobie o tym. Ironizuje sobie prezydent Brejza nazywając nas „zwolennikami pierwszego wejrzenia” i wyraża obawy czy nie będziemy chcieli zburzyć kominów zakładów chemicznych, które psują pierwsze wrażenie wszystkim wjeżdżającym do Inowrocławia To zostawiamy panu prezydentowi. Wszakże ma pan duże doświadczenie w tym zakresie, o tym świadczyć może rozbiórka Szkoły Podstawowej nr 3 w Inowrocławiu. Mieszkańcy Kruszwicy mają wielkie szczęście, że nie jest pan burmistrzem tego miasta, bo być może rozebrałby pan też im Mysią Wieżę. Co do zarzutów pod naszym adresem, iż nie zagłosowaliśmy za możliwością realizacji inwestycji w naszym mieście gdy w tej kadencji głosowano nad budżetem miasta to jest to z pańskiej strony zwykła zwykła nieuczciwość. Doskonale pan zna nasze stanowisko. Nie będziemy głosować za przeznaczeniem dużych pieniędzy na wątpliwej jakości promocję miasta, telewizję miejską, czy gazetkę promującą grupę trzymającą władzę w Inowrocławiu. Nie zgadzamy się również na „przejadanie” pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży mieszkań komunalnych. Nie godzimy się też na wzrost zatrudnienia tam, gdzie nie powinno go być w UM. Mamy do tego suwerenne prawo jako radni opozycji. Nie stanowimy klubu klakierów i nim nie będziemy. Spotkania pana z mieszkańcami Mątew i Szymborza to zwykły pijar. I nie jest to tylko nasza ocena, ale i uczestników spotkań.
Zaskoczył mnie swoim debiutem w walce z opozycją redaktorek- referent w Wydziale Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej pan Jarosław Hejenkowski. Do niedawna zagorzały przeciwnik swojego obecnego pracodawcy, a obecnie niczym Szaweł nawrócony na Pawła. No ale pecunia non olet, jak mawiali starożytni rzymianie. Jednak są pewne granice przyzwoitości, których ktoś kto mienił się być redaktorem przekraczać nie powinien. Zanim się coś napisze, to należy wcześniej to sprawdzić, tak jak to robią inni redaktorzy środków masowego przekazu. No tak, ale to są redaktorzy, a nie jak powyżej napisałem. To pan nie wie, a powinien jako pracownik samorządowy wiedzieć, że interpelacje radni miasta Inowrocławia składają do Prezydenta Miasta, a ten jeśli nie leży to w jego kompetencji kieruje to do odpowiednich instytucji. To pan nie odrobił lekcji i zdziwienie mnie bierze jak przy takiej wiedzy wygrał pan konkurs na referenta. I kto tu jest kiepsko przygotowany do pełnienia swojej funkcji? Zgodzę się z panem co do diet. Ja od samego początku w Radzie Miejskiej uważałem, że są one wysokie. Proponuję, by przypomniał Pan to sobie jak też wyglądała „afera dietowa” w RM. Ja i ówczesny radny RM Jacek Olech oddaliśmy nadpłacone naszym zdaniem diety i po 5 tysięcy złotych każdy i przeznaczyliśmy na pomoc dwóm niepełnosprawnym dzieciom na rehabilitację. Poparło naszą akcję dalszych dwóch radnych, jednak po przegraniu przez was sprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym cichcem zabrali je z powrotem. A może pan poinformuje ile pan otrzymuje za pracę na niwie walki z „koalicją strachu”?
Andrzej Kieraj, radny RM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pozdrowienia dla p. Jarosława - gdzie się siedzi - najważniejszy stołek.
Pozdrowienia dla p. Jarosława - gdzie się siedzi - najważniejszy stołek.