Jest nadzieja. Noteć jak równy z równym walczyła z Sokołem Łańcut o zwycięstwo do samego końca spotkania. Nie do zatrzymania w zespole gospodarzy byli Milovanović i Wieloch. Dobre spotkanie rozegrał Lis trafiając 5 razy zza łuku. Pod tablicami jak lew walczył Harris, co niestety nie można powiedzieć o Rompie, który przegrywał pojedynki z centrem Sokoła. Na parkiet wrócił Czujkowski, a Sobiech był już w składzie. Za tydzień mecz za 4 punkty z rozpędzającym się z meczu na mecz Lesznem.
Sokół: Wieloch 33 (6), Milovanović 31, Bręk 12, Kucharek 5, Zegzuła 3, Hlebowicki 3, Struski 2, Czempiel 2, Itrich 0
Noteć: Frey 18 (2), Lis 18 (5), Harris 16 (2, 10 zb.), Hamilton 11 (2), Rompa 8, Czujkowski 6 (2), Trubacz 4, Ciesielski 4, Grzesiak 0
Powrót Czujkowskiego i już widać różnicę. Mamy nadzieję, że Sobiech za tydzień już wyjdzie na parkiet. Największe problemy niestety cały czas na rozegraniu i pod tablicą. Gdyby nie Harris...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze