Wystarczyła chwila, żeby złodziej wykorzystał "okazję" i ukradł z niezamkniętego vw vento saszetkę oraz telefon. Do kradzieży tej doszło w grudniu ubiegłego roku i pewnie sprawca sądził, że pozostanie bezkarny. Teraz przekonał się, że nie, a grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło 20 grudnia ubiegłego roku w jednej z miejscowości pod Inowrocławiem. Wtedy nieznany sprawca wykorzystał moment, iż niezamkniętego dostawczego volkswagena vento ukradł saszetkę z dokumentami oraz telefon. Podczas gromadzenia dowodów w sprawie kryminalni z Inowrocławia ustalili mężczyznę, który mógł mieć związek z przestępstwem.
Kilka dni temu odwiedzili 26-letniego mieszkańca Inowrocławia, któremu udowodnili przestępstwo. Policjanci podczas przeszukania odzyskali skradzioną saszetkę, którą mężczyzna zostawił na swój użytek. 26-latek usłyszał już zarzut kradzieży mienia, posługiwania się i niszczenia cudzych dokumentów tożsamości. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
KPP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze