Reklama

Jerzy Kryszak wystąpił w Teatrze Miejskim

W niedzielne popołudnie w inowrocławskim Teatrze Miejskim z okazji 30-lecia na scenie w swoim nowym programie kabaretowym wystąpił Jerzy Kryszak.

Publiczność, która przybyła do teatru mogła się przekonać, że pomimo 30 lat spędzonych na scenie pan Jerzy utrzymuje cały czas świetna formę i bawi do łez. Jak powstają teksty do programu Jerzego Kryszaka? -Najczęściej korzystam z pomocy tzw. polityków, bo oni dostarczają mi gotowe półprodukty, które wystarczy włożyć do gorącego piecyka, zamieszać i już jest zupa, można ją jeszcze doprawić. To na tym właśnie polega, komentuje po prostu aktualne wydarzenia i na bieżąco próbuje dodać do tego komentarz no i nic więcej takiego się nie dzieje. Czy bycie aktorem pomaga w kabarecie i dlaczego pan tak gnębi tych polityków od trzydziestu lat? - Ze szkoły i z teatru została mi jedna rzecz, coś w rodzaju misji. Ja nie chce tego słowa używać zbyt często, powiedzmy że to taka misyjka, że robię to po coś, nie tylko po to by ludzie się śmiali, wyszli i zapomnieli. Robię to po to by wymieszać to trochę w tym takim miodzie śmiechu, do którego zawsze wkładam łyżkę dziegciu. Staram się naprawiać ludzi, czy prostować tych którzy są skrzywieni różnymi opcjami politycznymi przez skrzywionych polityków i próbuje ich namawiać do jakiejś większej aktywności. Wszyscy bowiem mówią, że polityka się znudziła, że wszyscy mają dosyć polityki, ale przecież ta polityka ma na nas ogromny wpływ, przecież to jest organizacja całego życia społecznego, więc jakim prawem zostawić tych ludzi swobodnie hasających po tym terenie, tym bardziej że najczęściej tak się składa, że to funkcjonariusze partyjni, którzy nie mają w ogóle pojęcia o zarządzaniu krajem, gospodarką, finansami w związku z tym gdzieś tam próbuję ludzi uaktywniać i zawsze mam taką nadzieję, że jeśli ten jeden na stu przy kolejnych wyborach zmieni swoją decyzję to jest to już moje zwycięstwo. -Czy kabareciarz to człowiek, który zawsze jest duszą towarzystwa? -To różnie, ja nie jestem duszą towarzystwa, co nie znaczy, że siedzę w kącie i burczę, ale są również satyrycy, którzy uchodzą za duszę towarzystwa i oni są cały czas w takim biegu i na scenie i w życiu. Ja rozróżniam te dwie sprawy, ćwiczę tzw. żart jadąc na bardzo serio. Wiem że w takiej jednej czy drugiej sytuacji jest coś śmiesznego tylko to trzeba odpowiednio podać, odpowiednio ułożyć i sformułować żeby ten żart był rzeczywiście żartem a nie tylko jakąś zgryźliwością czy zwykłym komentarzem od felietonisty, no i tak to się rodzi. Ja jadę z otwartym kapeluszem i co do niego wpadnie to zostaje, czasami coś powiem a na drugi dzień już nie pamiętam i to ucieka i kilka przednich żartów na pewno mi uciekło. To jest mój taki mały dramat, że ja po prostu sobie tego nigdny nie zapisuję. To co powiedziałem po prostu wpada i wypada, ale może dzięki temu to jest żywe – tak się pocieszam. -Czy publiczność ma dla pana znaczenie? -Publiczność ma ogromne znaczenie, bo publiczność jest jak wiatr pod skrzydłami, jeżeli jest świetna publiczność to można sobie z nią poszybować. Oni tylko dmuchają, a ja latam i wszyscy mają frajdę. Jeżeli jest średnia publiczność to jadę z tym co mam w pamięci i porównuje. Jeżeli jest kiepska publiczność która zdarza się rzadko dzięki Bogu to wtedy jadę na tzw. pilocie to znaczy włączam pilota staram się nie myśleć, że mnie to denerwuje i tylko wyszukuję tych dwóch czy czterech, którzy starają się bawić ze mną to wtedy tak jest. To są doświadczenia które pomagają żeby nie upaść, żeby tych skrzydeł nie złożyć i po pół godziny nie powiedzieć: „dziękuję bardzo, państwo widzę, że kompletnie się nie interesują niczym w związku z tym idźcie do domu, tam pewnie macie kluski zjedźcie i idźcie spać”. Z Jerzym Kryszakiem rozmawiał Artur Kisielewcz z Radio Gra Inowrocław.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama