Już 8 raz z rzędu zapustny orszak Kozy z Gimnazjum im Z. Wilkońskiego pożegnał mijający karnawał.
W ostatki odświętny orszak składający się z Kozy, Pary Młodej, Bociana, Żyda, Kujawiaków, Diabła, a może raczej Diablicy, Baby, Eleganta i kilku innych postaci harcował ile się tylko dało po całej szkole. W godzinach przedpołudniowych uczniowie dali kilka przedstawień dla swoich kolegów ze wszystkich klas. A następnie ruszyli w miasto. Pierwszym, który przyjął Kozę był Przewodniczący Rady Miejskiej. Koza dała przedstawienie, a gospodarz pięknie podziękował i jadła i napojów miłym gościom nie żałował. Następnym punktem występów był Dom Pomocy Społecznej. Tu Koza i jej orszak rozochocili się na dobre. Występ był gorąco oklaskiwany przez widzów, a po występie wszyscy i młodsi i starsi ruszyli w tany. Równie miło było w Sanatorium Modrzew. Dla wielu kuracjuszy ta tradycja kujawska była całkowitym zaskoczeniem. Ostatnim miejscem kozich harców był gabinet Prezydenta Miasta. Koza początkowo czuła respekt przed władzą, ale bardzo szybko zapanowała atmosfera zabawy, a pan Prezydent po zmierzeniu mu temperatury włączył się w tany z całym orszakiem. Szkoda, że następna okazja do takiej zabawy będzie dopiero za rok.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze