Reklama

Inowrocławska kąpiel błotna

Zalety terapii błotem są coraz bardziej docenianymi zabiegami balneologicznymi, które z powodzeniem trafiają do ofert najekskluzywniejszych hoteli i sanatoriów w całej Europie.

Zabiegi te mają przede wszystkim korzystny wpływ na skórę i samopoczucie, wprowadzając w stan przyjemnego odprężenia. Inowrocławski zdrój może również „poszczycić się” swoją lokalną kąpielą błotną - zabiegiem zupełnie bezpłatnym, którego efektem, dla odmiany, są zniszczone ubrania i zszarpane nerwy. Najlepiej wykwalifikowani specjaliści od inowrocławskich kąpieli błotnych to kierowcy, posługujący się w deszczowe dni rozpędzonymi koniami mechanicznymi, bezlitośnie prującymi po inowrocławskich dziurawych drogach. O tym, że nasze drogi prezentują się lepiej od szwajcarskich serów żółtych wiadomo nie od dziś, ale również kultura wielu naszych kierowców osiąga wysokie wyniki w rankingu bezczelności w stosunku do pieszych. Przejście dla pieszych w pojęciu klasycznego polskiego kierowcy oznacza tyle co powiedzenie: „Kto pierwszy, ten lepszy”, a że pieszy w bezpośrednim kontakcie z samochodem szanse ma niewielkie, zwykle pokornie ustępuje, czekając na gentlemana (najczęściej z zagraniczną rejestracją), który grzecznie ustąpi drogi na biało-czarnych pasach, wywołując tym samym zdziwioną reakcję ogółu. Dobrym znakiem dla przechodniów jest również pojawienie się radiowozu policyjnego w okolicy, który wśród kierowców wywołuje bezwarunkowy odruch dostrzegania i dostosowywania się do wszelkich znaków drogowych. Szkoda tylko, że takich reakcji nie wywołuje osoba czekająca na przejściu lub idąca wzdłuż ulicy. Jak stwierdził pewien podróżnik: „W każdym normalnym kraju europejskim kierowca zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych gdy widzi, że pieszy chce przejść lub stoi tuż przed przejściem. Tylko w Azji jest inaczej i .... w Polsce”. W związku z tym, mimo przepięknej złotej polskiej jesieni, jaką szczęśliwie od dłuższego czasu mamy w Inowrocławiu, warto już teraz poruszyć temat jesiennych słot i zimowego błota pośniegowego, które z pewnością wiele razy pojawią się na naszych ulicach w najbliższych miesiącach, by uprzykrzyć życie posiadaczom dwunożnego transportu. Jako ofiara (pewnie jedna z licznych) dalekiej od przyjemności błotnej kąpieli ulicznej, zwracam się w imieniu wszystkich pieszych do kierowców o większą wrażliwość. Nie pozwólcie na to, byśmy w deszczowy dzień musieli wybierać między noszeniem parasola nad głową a osłanianiem nim nóg lub, co gorsza, byśmy zostali wręcz oblani błotem z góry na dół. Nie pozwólcie na to, byśmy w zimny, deszczowy dzień musieli zmarznięci i zmoknięci czekać na przejściu, żeby spokojnie przejść na drugą stronę ulicy, podczas gdy kierowcy siedzą wygodnie w suchych i ciepłych autach. Czy jest szansa na to, by inowrocławscy kierowcy zaczęli wreszcie zachowywać się jak Europejczycy, skoro przy okazji marzą nam się zagraniczni goście w uzdrowisku? Posiadanie własnych czterech kółek jest z pewnością wielką zaletą, ale jeszcze większą zaletą jest empatia i szacunek w stosunku do drugiego człowieka, o czym, trzymając kierownicę w ręku, warto sobie przypomnieć. Na zakończenie podziękuję jeszcze tym mistrzom kierownicy, którzy po wyboistych lokalnych drogach, poruszają się z gracją prawdziwych lwów salonowych, zręcznie omijając wszelkie błotne sadzawki, nie łamiąc przy tym drogowego kodeksu i savoir-vivre’u. A jak Wy oceniacie stosunek inowrocławskich kierowców do pieszych?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama