Reklama

Dzieje bembergowców z Inowrocławia cz. 5

Poniżej prezentujemy 5 część dziejów bembergowców z Inowrocławia

Fragment 5 – Obóz męski – In der Fleute 143 a - c.d. W przędzalni sztucznego jedwabiu, gdzie większość z nas została zatrudniona, pracowało wiele młodych, ładnych Niemek. Kilka miesięcy wcześniej zastąpiły one zmobilizowanych do wojska Niemców. Wykonywały prace pomocnicze przy maszynach, a więc musiały mieć z nami bezpośredni kontakt. To też kiedy przyszła do pracy znaczna grupa młodych Polaków, były wprawdzie początkowo dąsy i boczenia się, ale wszystko to szybko ustąpiło. Pękły obustronne bariery wrogości i nienawiści, gdyż młodość rządzi się swoimi prawami. Polacy jak zwykle szarmanccy i rycerscy, kawalerowie, niektórzy z dobrą „kindersztubą”, jaką odebrali w domu od swoich matek, już wstępnym bojem przełamali opory i zawojowali nawet członkinie Hitler- Jugend. Początkowo od ukradkiem rzucanych nieśmiałych spojrzeń, szybko doszło do koleżeńskich zbliżeń i nie tylko koleżeńskich. Zapewne niejedna z matek trwożliwie zaczęła zastanawiać się nad wzrostem apetytu swojej córy, nie wiedząc, że dodatkowe porcje chleba zabierane do pracy przeznaczone były dla polskich sympatii. Poniektórzy hakatyści, widząc uśmiechnięte twarze młodych ludzi, złośliwie, a czasem nawet brutalnie, zaczęli zwracać uwagi niemieckim dziewczętom, a nawet grozić. Aż wreszcie wypadek jaki zdarzył się w pierwszych dniach sierpnia 1940 r. zelektryzował wszystkich Polaków, a także poruszył i Niemców. Zanosiło się na tragiczną sensację. Jeden z gorliwych członków NSDAP zobaczył w kinie niemiecko-polską parę, o czym natychmiast doniósł do gestapo. Następnego dnia rano w obozie podniósł się ruch. Dwóch gestapowców zablokowało drzwi wejściowe, a trzech z tłumaczem wkroczyło na salę sypialną. Udali się wprost do łóżka Józefa Jasika z Inowrocławia, który w tym czasie spał po nocnej zmianie. Z krzykiem obudzony musiał się szybko ubierać i nim się kto zorientował, policyjne auto już z nim odjechało. Domysłom nie było końca. Józef Jasik, popularnie zwany „Jupkiem”, miał wtedy lat dwadzieścia. Nie dosyć, że był bardzo urodziwy, to jeszcze płynnie władał językiem niemieckim. Pochodził z dobrze ułożonej mieszczańskiej rodziny, a więc na przymusowe roboty przyjechał ubrany raczej tak, jak zamożny przedwojenny turysta na wycieczkę. Nic też dziwnego, że u niemieckich dziewcząt cieszył się powodzeniem. Kiedy ujawniona została przyczyna jego aresztowania, nikt nie wróżył mu długiego życia. Nie wiadomo jakby zakończyła się „miłosna” przygoda Jupka , gdyby wybranka jego serca nie była córką zasłużonego członka NSDAP. Ojciec chyba musiał dobrze się starać, żeby łeb ukręcić tej sprawie. Jeżeli najchętniej by widział „przeklętego” Polaka na szubienicy, to jednak nie mógł dopuścić do tego, żeby jego córka z ogoloną głową powędrowała do „kacetu”, gdyż i jego kariera polityczna byłaby skończona. Na szczęście i „winowajcy” na wszelki wypadek uzgodnili przed spotkaniem, jak będą zeznawać w razie wpadki. Przygoda dla Jupka zakończyła się szczęśliwie. Po trzech dniach został zwolniony, a tytułem przestrogi na przyszłość został trochę poturbowany, żeby zapamiętał, że nawet znajomą Niemkę z pracy nie należy odprowadzać, chociażby spotkanie nastąpiło „przypadkowo” w kinie , do którego Polakom wstęp był wzbroniony. Niefortunna randka z Polakiem miała znacznie gorsze następstwa dla sympatycznej i przyjacielsko nastawionej do nas Niemeczki. Wcielona do Arbeitsdingstu – Służby Pracy, została skierowana do Bawarii, z tym, że do końca wojny miała zakaz przyjazdu do Wuppertalu. Mimo tak poważnego ostrzeżenia stosunek niemieckich dziewcząt do polskich robotników nie uległ zmianie. Były tylko ostrożniejsze. Kiedy nastały w miesiącu wrześniu wczesne wieczory, można było je spotkać na drodze do naszego obozu samotnie spacerujące. Nawet i wtedy, kiedy ich miejsca zajęły Ukrainki, a one zostały przeniesione do innych oddziałów lub nawet fabryk, przypadkowe spotkania na korytarzu w zakładzie, czy też na ulicy zawsze były znaczone przyjaznym uśmiechem. Wkrótce 6 fragment Przeczytaj fragment 4 Przeczytaj fragment 3 Przeczytaj fragment 2 Przeczytaj fragment 1

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama