Dyrektor Kujawskiego Centrum Kultury Monika Śliwińska, przed dzisiejszą sesją Rady Miejskiej postanowiła przerwać milczenie. W wywiadzie udzielonym TVPInfo wyjaśniła prawdopodobne przyczyny podziału KCK.
Podczas trwania niedawno zakończonej kontroli w placówce, bliski współpracownik prezydenta poinformował ją, że powinnam zrezygnować. Jej dni w Centrum są policzone – mówiła w TVP Info Monika Śliwińska. Dodaje, że jest świadkiem ws. afery i zeznaje w CBA. Czekamy do 14.30, kiedy to rozpocznie się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiście, że chodzi o panią dyrektor. Brejza i jego nowa rzeczniczka osiągnęli dno. Brejza (dla mnie żaden prezydent) właśnie pokazuje, że w aferze fakturowej wcale nie jest ofiarą. Pamiętaj tylko Rychu, że karma wraca...
Pani dyrektor nie jest ani bohaterką, ani bojowniczką o prawdę, ani też skrzywdzoną niewinną ofiarą, po prostu powróciła do niej karma po wyrządzeniu wielu osobom niejednej złośliwości - bo mogła. Radni prawicy mogliby dokładniej sprawdzić, kogo popierają.
Nie ma kogo żałować.
Właśnie bezczelność,!! żeby pani Dyrektor cokolwiek zarzucić. Ludzie są zbulwersowani. Kto tam w UM rządzi??? Nie ma szczęścia UM do naczelników Oświaty.
Oczywiście, że chodzi o panią dyrektor. Brejza i jego nowa rzeczniczka osiągnęli dno. Brejza (dla mnie żaden prezydent) właśnie pokazuje, że w aferze fakturowej wcale nie jest ofiarą. Pamiętaj tylko Rychu, że karma wraca...
Pani dyrektor nie jest ani bohaterką, ani bojowniczką o prawdę, ani też skrzywdzoną niewinną ofiarą, po prostu powróciła do niej karma po wyrządzeniu wielu osobom niejednej złośliwości - bo mogła. Radni prawicy mogliby dokładniej sprawdzić, kogo popierają.
Nie ma kogo żałować.