Reklama

Czy w Inowrocławiu jest problem z informacją publiczną?

Na to pytanie odpowiadali uczestnicy kolejnego programu Czas na rozmowy. Na zaproszenie Inowrocławskiego Klubu Dyskusyjnego oraz Fundacji Cuiaviana w dyskusji udział wzięli: Maciej Basiński (PiS), Rafał Mikołąjewski (Fundacja Cuiaviana), Maciej Zieliński (Nowoczesna), Marcin Wroński (Nowy Inowrocław), Ryszard Rosiński (SLD) i Marek Słabiński (przewodniczący organizacji pozarządowych). Przedstawiciele koalicji po raz kolejny nie skorzystali z zaproszenia. Program prowadziła Magdalena Basińska z IKD.

- To są nasze pieniądze i mamy obowiązek żeby pokazywać, jak one są wydatkowane -€“ mówił radny Marcin Wroński. - Wszystko to co wydawane jest ze środków publicznych jest informacją publiczną -€“ stwierdził Marek Słabiński. - Liczba norm prawnych jest tak duża w naszym kraju, tak skomplikowana, że wykorzystuje się to. Ja się nie dziwię -€“ skomentował Ryszard Rosiński. - Rząd ani samorząd nie ma własnych pieniędzy, to są nasze pieniądze, wszystkich mieszkańców i logiczne jest, ze chcielibyśmy wiedzieć, jak te nasze pieniądze są wydawane -€“ dodał Maciej Zieliński. - Przed wyborami każdy mówi o przejrzystości finansów, ale zmienia się wszystko po wyborach -€“ podsumował Maciej Basiński.

Magdalena Basińska odczytała fragment odpowiedzi, jaką uzyskała z inowrocławskiego ratusza kiedy sama chciała dowiedzieć się kto i za ile zorganizował koncerty w ramach Dni Inowrocławia „Prawo do informacji podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. W przedmiotowej sprawie umowy zawierają w swej treści zastrzeżenie zobowiązujące obie strony do zachowania warunków umowy w tajemnicy w stosunku do osób trzecich”.  Skomentował to Rafał Mikołajewski, na co dzień prawnik -€“ Przedsiębiorca, który chce być objęty klauzulą poufności musi wykazać, że ujawnienie tych informacji wpłynęłoby negatywnie na jego działalność gospodarczą. - Można to zawrzeć w specyfikacji przetargowej, że dane osoby, która przystępuje do przetargu będą udostępnione i będzie wyrażał na to zgodę -€“ dodał Marek Słabiński.

Reklama

Czy brak informacji na co wydawane są publiczne pieniądze nie utrudnia pracy radnych? - pytała prowadząca. - Jako radny mam prawo pytać ponieważ muszę głosować. Nie mając informacji radny staje się maszynką do głosowania. Głosuję na „nie” bo nie mam wiedzy  - mówił Maciej Basiński. - Koalicja też nie wie, jakie były wydatki, ale ma nakaz głosowania „za”. Walczymy zatem także dla naszych kolegów z koalicji o to żeby bardziej świadomie mogli podejmować decyzje w Radzie Miejskiej - dodał Marcin Wroński.

W trakcie programu zwrócono również uwagę na problem braku rejestru umów i dzielenia przetargów na mniejsze, aby suma nie przekroczyła 30000 euro. - Jest obowiązek publikowania dużych przetargów, a jeżeli chodzi o małe nie ma. U nas nie ma dobrej woli żeby stworzyć rejestr umów i to jest problem. Inowrocław nie jest duży6m miastem i nazwiska nie są anonimowe. Można z tego rejestru się dowiedzieć, że zlecenia otrzymuje np. zięć pani naczelnik. To samo jest z konkursami na stanowiska pracy w urzędzie - komentował radny Wroński. -€“ Może warto zainterweniować żeby na gruncie ustawy wprowadzić takie zmiany, aby te rejestry umów były publikowane z klucza. Twórzmy prawo, które będzie czytelne i przejrzyste - dodał Maciej Zieliński.

Reklama

Maciej Basiński i Marek Słabiński zobowiązali się, że wyjdą z taką inicjatywą.

Uzasadnieniem Sądu Najwyższego prowadząca Magdalena Basińska podsumowała dyskusję -€“ Urzędy publiczne są zobowiązane do ujawnienia imion i nazwisk osób, z którymi zawierają umowy i wynagrodzenia. Brak udostępnienia tego typu informacji stanowi furtkę do nadużyć. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama