Być może słyszeliście o przypadkach, kiedy szef - na podstawie zrzutów ekranów komputera lub skopiowanych cytatów z różnego rodzaju komunikatorów – decydował się na rozwiązanie umowy z pracownikiem.
W zależności od tego, jaki rodzaj pracy wykonujemy, wykorzystujemy komputer w różnych celach. Bywa tak, że czekając na jakąś wiadomość lub, po prostu, w ramach odpoczynku, przeglądamy swoją pocztę, różne rozrywkowe strony internetowe lub gramy w pasjansa. Nie wszystkim pracodawcom jednak to się podoba, dlatego decydują się oni na instalację szpiegującego oprogramowania w komputerach swoich pracowników.
W prawie pracy nie ma w tym momencie szczegółowych przepisów, które regulowałyby ową kwestię. Będąc w posiadaniu firmowego sprzętu, zawsze podlegamy pewnej kontroli ze strony pracodawcy takie, jak podsłuch. Warto jednak wiedzieć, że w przypadku zainstalowania specjalnego oprogramowania, ma on obowiązek poinformowania o tym swoich pracowników. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 1 grudnia 1998r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe (Dz. U. Nr 148, poz. 973), pracodawca zawsze musi oznajmić swoim podwładnym o tego typu przeprowadzanej kontroli.
Podobnie jest zresztą z monitoringiem, o którego obecności musimy nie tylko wiedzieć, ale także wyrazić na niego zgodę. Informacja o oprogramowaniu szpiegowskim powinna być zawarta już w samej umowie o pracy, ewentualnie w innego rodzaju dokumentach obowiązujących w firmie. W tym momencie niedozwolone jest również wykonywanie zrzutów ekranu czy naciskanych klawiszy – tego typu czynności można „podczepić” pod nieuprawnione zbieranie różnych danych osobowych.
Szef powinien nas uprzedzić o możliwości kontroli komputera, który należy do firmy. Musimy mieć jednak świadomość tego, że może on jednak sprawdzać np. historię naszej przeglądarki i jako pracownicy wcale nie musimy wyrażać zgody na to, aby miał on do tego pełne prawo.
Warto jednak wiedzieć, że jeżeli chodzi o tajemnicę korespondencji, nasz pracodawca nie ma prawa jej naruszyć. Zważywszy na art. 49 Konstytucji, podlega ona ochronie i jest dobrem osobistym, dlatego, kiedy pracodawca natknie się na jakąś skierowaną do nas wiadomość, nie powinien jej odczytywać. Nawet w momencie, gdy w pracy istnieje oczywisty i obowiązujący zakaz używania sprzętu w celach prywatnych, nasz pracodawca nie ma prawa przeglądać treści znajdujących się na naszej skrzynce pocztowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze