Katastrofa jaka miała miejsce 28 kwietnia 1986 roku w Czarnobylu na zawsze zmieniła pogląd na elektrownie jądrowe przez tysiące osób na całym świecie. Technologia, która miała zapewnić stały dopływ energii elektrycznej, okazała się wręcz zabójcza. Dlaczego doszło do wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu i czy można było temu zaradzić? Gdzie i kto popełnił błąd? W skrócie wyjaśnimy co zaszło w sterowni elektrowni.
Czarnobylska elektrownia znajduje się ok. 4 km od opuszczonego już miasta Prypeć. Do momentu wybuchu, zamieszkiwało go aż 50 tys. osób, co stanowiło ogromne wyzwanie logistyczne, aby w przeciągu kilku dni ewakuować całą ludność na bezpieczny teren. Przewidywana moc elektrowni przed 26 kwietnia 1986 roku szacowana była na poziomie 3515 MW. Jako paliwo jądrowe wykorzystywano w niej uran. Do budowy elektrowni przystąpiono 15 sierpnia 1972 roku, a całość oddano do użytku 26 września 1977. Właśnie wtedy elektrownia została podłączona do sieci. Docelowo miała składać się ona z 6 bloków energetycznych, jednakże na skutek awarii, zaniechano dalszych prac w tym temacie.
Reaktor nr 4 oddano do użytku w 1983 roku. Na 25 kwietnia 1986 roku zaplanowano przeprowadzenie testu, który miał wykazać, przez jaki czas w nagłej sytuacjiawaryjnej, po ustaniu napędzania turbin generatorów parą z reaktora, energia kinetyczna ich ruchu obrotowego będzie w stanie wyprodukować wystarczającą ilość energii elektrycznej dla potrzeb awaryjnego sterowania reaktorem. Tym samym reaktor nr 4 miał zostać tymczasowo odłączony od sieci. Niestety na skutek wadliwej konstrukcji samego reaktora RBMK-1000 oraz błędnych decyzji podjętych przez personel, doszło do zniszczenia reaktora. Dlaczego tak się stało?
Wybuch w Czarnobylu spowodowany był szeregiem niefortunnych zdarzeń, które rozwinęły się do tego stopnia, że powstrzymanie tak zapoczątkowanej reakcji okazało się niemożliwe. Główny problem leżał po stronie konstrukcyjnej samego reaktora, który skrywał kilka istotnych wad użytkowych. Do takich należy m.in. wysoka niestabilność reaktora podczas spadku przepływu wody chłodzącej. Tym samym wraz ze wzrostem pary wodnej, wzrastała reakcja jądrowa i sama temperatura wody. To w konsekwencji przekładało się na zwiększoną moc reaktora.
Szereg niefortunnych zdarzeń rozpoczął się w momencie, gdy zaczęto zmniejszać moc reaktora, który docelowo został zatrzymany, a następnie jego moc z powrotem podniesiona do poziomu 200 MW. Było to jednak 3-krotnie mniej, niż wartość wymagana do rozpoczęcia eksperymentu. Kolejne błędy takie jak całkowite wysunięcie prętów kontrolnych doprowadziły do sytuacji, w której reaktor stał się wysoce niestabilny. Niestety załoga nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia i postępowała zgodnie z poleceniami przełożonego, którym był Anatolij Diatłow. W konsekwencji niefortunnego łańcucha zdarzeń doszło do wysadzenia pokrywy reaktora i odsłonięcia jego wnętrza.
nad.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze