Reklama

Czas na ANI MRU-MRU

31 sierpień to ostatni dzień wakacji. Tego chyba nikomu przypominać nie trzeba. Nie muszę też chyba dodawać, że nie jednej osobie (szczególnie młodzieży) wcale w tym czasie nie jest do śmiechu. A może jednak?

Dobry pomysł Nie ulega wątpliwości, że zorganizowanie imprezy w ostatnim dniu wakacji to dobry pomysł. Bo, co jest lepsze niż kabaret na poprawienie humoru? Istotnie, dużo osób było tego zdania, gdyż w Teatrze Miejskim zgromadziło się sporo widzów... A chyba warto było ten wieczór spędzić właśnie tam! Nawet więcej – kto nie był – powinien żałować! Bo kabaret to niesamowita sprawa. Gdy oglądamy kabarety w TV, oczywiście śmiejemy się. Ale, śmiem twierdzić, że fenomen przedstawień tego typu tkwi w śmiechu widowni. Nawet, gdy dana sytuacja nas nie bawi, słysząc chichot sąsiada, my też się tym zarażamy. I to jest niezwykle sympatyczne uczucie. Cała sala inowrocławskiego teatru rozradowana. Hmm... Więcej i częściej proszę! Kilka słów o kabarecie Historia grupy "ANI MRU-MRU" sięga 5 lat. Powstała ona we wrześniu 1999, jednak prawdziwa data powstania to pierwsza próba z udziałem ówczesnych wykonawców, czyli Joanny Kolibskiej, Grzegorza Tatara, Macieja Wojnarowskiego i Marcina Wójcika - pomysłodawcy i założyciela. Pierwszy występ odbył się 1 grudnia 1999 w kawiarni artsytycznej lubelskiego klubu HADES... ;P hmm.. jak znajomo to brzmi ;P Obecnie "ANI MRU-MRU" tworzą: Marcin Wójcik, Michał Wójcik i Waldemar Wilkołek. Grupa w ciągu tych 5 lat zebrała szereg wyróżnień i nagród, m. in. dziennikarzy, mediów, publiczności i wiele innych na różnych festiwalach i przeglądach kabaretowych. Więcej informacji znaleźć można na www.animrumru.art.pl

PS1 Skecze panowie mają naprawdę warte obejrzenia. Dużo humoru, śmiechu itepe. Myślę, że inowrocławska publika przyjemnie przyjęła kabaretowych gości. Szkoda tylko, że fakt, iż odwiedzili Inowrocław nie został zarejestrowany na ich stronie internetowej. No, nie mamy milionowego miasta, ale mały niesmak czuję, nawet mimo godnego przedstawienia... PS 2 W trakcie występu zastanawiałam czy gdyby w Inowrocławiu kabarety, koncerty, przedstawienia były organizowane częściej, to czy mieszkańcy naszego miasteczka równie licznie uczestniczyliby w tych przedsięwzięciach? Na pewno inowrocławianie są spragnieni imprez kulturalnych, bo zawsze widownia jest zapełniona. Może warto coś z tym zrobić... Nawet nie marzę o cotygodniowych przedstawieniach, ale tak chociaż 2 większe imprezy miesięcznie.. hmm.. Bajka. Inowrocławska, bo inowrocławska, ale byłaby bajka... Być może bajka stanie się faktem. Już za dwa tygodnie do Inowrocławia zawita Grupa MoCarta a 1 października ma przyjechać Marcin Daniec. Jakby na to nie patrzeć czołówka kabaretowa w ciągu miesiąca zawita do naszego teatru. Pytanie tylko czy kieszenie inowrocławskiej publiki sprostają takiemu wyzwaniu?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama