Reklama

Bezwartościowe hasła – co pomijać przy poszukiwaniu samochodu używanego?

Reklama rządzi się swoimi prawami i chcąc sprzedać samochód, wielu sprzedających sięga po mocno wyświechtane i pozbawione znaczenia hasła, które jednak cały czas działają. Warto mieć świadomość, że niektóre z nich nie powinny być zachętą, tylko raczej sygnałem ostrzegawczym.

To auto tylko do kościoła i na działkę

Jeśli takie hasło jest prawdą, to po wygenerowaniu raportu na www.carvertical.com/pl/sprawdzenie-vin naprawdę może się okazać, że przebieg po 10 latach nie wynosi nawet 100 tysięcy kilometrów. Z drugiej jednak strony – samochody są zaprojektowane do jazdy i jeśli przez pół roku stoją pod kocem, to wcale im to nie służy. Głębokie rozładowywanie akumulatora, jazda praktycznie cały czas na temperaturze poniżej optymalnej, a kiedy już w ogóle jakaś jazda, to głównie w mieście. Takie samochody oczywiście mogą być ciekawym wyborem, ale to wierutna bzdura, że niższy przebieg zawsze jest lepszy.

Reklama

Garażowany!

Jeśli samochód jest w podstawowym zakresie zadbany, czyli myty od czasu do czasu, nikt go nie sprząta szczotka drucianą, to sam fakt stania na deszczu nie jest wielkim problemem. Oczywiście – pod dachem, w ogrzewanym garażu na pewno będzie lepiej, ale ten medal ma dwie strony. Wiele osób, które garażują samochody, z garażu robi warsztat. Abstrahując od tego, że wielu użytkowników nie powinno brać się za samodzielną wymianę hamulców, to często te egzemplarze są pięknym przykładem kreatywnego druciarstwa, co może nie brzmi dramatycznie, ale jest tylko eufemizmem, żeby nie powiedzieć, że to w zasadzie trumny na kołach. Garażowanie może być dodatkowym atutem, ale na pewno nie powinno być pierwszym kryterium reklamowym dla używanego samochodu.

Reklama

Auto używane od pasjonata

Z tym problemem można rozprawić się na dwa sposoby. Krótszy: prawdziwy pasjonat jeździ klasykiem utrzymanym w idealnym stanie, więc co by to nie było, na pewno takie auto nie będzie tanie. Ba! Będzie wręcz wyznaczało wyżyny cenowe dla danego modelu i rocznika. Dłuższe wyjaśnienie: pojęcie pasji jest mocno niekonkretne i dla wielu osób obejmuje też tych miłośników motoryzacji, którzy obniżają zawieszenie jakimiś opaskami, a usztywniają bloczkami z drewna. Dość często w takich przypadkach okaże się też, że z listy oryginalnego wyposażenia (do sprawdzenia choćby na bestvin.pl) nie zostało praktycznie nic, bo pasjonat miał swoją własna wizje motoryzacji.

Reklama

Nie łap się na hasła

Jak pięknie nie brzmiałoby ogłoszenie, samochodu nie kupuje się przez czytanie. Trzeba sprawdzić historię, zrobić przynajmniej podstawową pełną ścieżkę diagnostyczną w SKP, podpiąć komputer, a najlepiej przejechać się i dokładnie sprawdzić auto z każdej strony. Żadne zapewnienia sprzedających nie mogą być przyjmowane na wiarę, więc nie wierz nie tylko w te trzy wspomniane wyżej, ale w żadne inne.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama