W piątkowe popołudnie w Teatrze Miejskim rozpoczął się VI Ogólnopolski Festiwal Małych Form Teatralnych "Arlekinada".
W tym roku zmagania młodych aktorów ocenia jury w składzie - aktorzy Ewa Szykulska, Rafał Mohr oraz dziennikarz i dramaturg Jerzy Rochowiak. Opiekę artystyczną nad festiwalem sprawuje Beata Kawka. „Sztuka teatru trwa tylko dzięki zdolności do nieustającej metamorfozy, otwierania się na nowe języki, instrumentarium” – mówi Robert Lapage w orędziu z okazji 47. Międzynarodowego Dnia Teatru. I słusznie! Tegoroczna „Arlekinada”, rozpoczęta w niespełna dobę po zakończeniu obchodów tego dnia jest na to idealnym dowodem. 28 marca 2008 roku po godzinie 14 w inowrocławskim teatrze swój spektakl rozpoczął pierwszy zespół, a po nim trzy kolejne – każdy potwierdzając myśl, że na teatr nie ma i nigdy nie będzie jednoznacznego rozwiązania. Dla jednych teatr jest magią, oczyszczeniem i miejscem duchowego odrodzenia. Dla innych zabawą – figlem sprawianym szarej rzeczywistości. Jedni chcą dzięki niemu zmienić świat, inni – choć na chwilę chcą zmienić siebie. Prawda jest jednak taka, że dla każdego teatr jest prawdziwą sztuką, pomimo różnic, tak samo bliską naszym sercom. „W teatrze czujemy, że możemy się spełnić, zrealizować i zabawić. Wkładamy w to dużo serca, a kiedy jesteśmy na scenie zapominamy o wszystkim! Czy teatr to jest to? Może niekoniecznie zawodowo, ale wiem, że wszyscy będziemy cały czas w tym siedzieć.” – mówi Piotr Bigus z Teatru „Fuzja” z Poznania. Teatr „Azyl” z II LO w Inowrocławiu w sztuce „Kobiety”, przedstawił trud i cierpienie, z jakim niejednokrotnie musimy się zmagać w życiu codziennym. W tym spektaklu teatr przybrał postać świadka współczesnej niesprawiedliwości, pomocnika, mającego wskazać nam właściwą ścieżkę. Teatr uczy, ale i bawi. W „Weselisku” Teatru „Pauza” ze Świdnicy mogliśmy przenieść się do zupełnie innej przestrzeni, pełnej muzyki, humoru i tańca. Tu teatr stał się pośrednikiem pomiędzy nami, a światem koloru i ludowości. „Fajnie jest pobawić się w kogoś innego” – mówi Łukasz Grabicki z „Pauzy”. „Ale to jest taka zabawa, która nas rozwija” – odpowiada Sylwia Duźniak. Jest nauka i zabawa… ale w teatrze ważna jest też pasja, natchnienie i wyobraźnia! To dzięki nim sztuka zawsze pozostanie sztuką. Dzięki bydgoskiej „Siódemce” mogliśmy się o tym przekonać także na tegorocznej „Arlekinadzie”. Michał Łapiński z tego zespołu opowiada dlaczego zamierza studiować aktorstwo: „Zawsze lubiłem mieć publiczność bo lubię jak ludzie mnie słuchają. Granie to często wygłup, zabawa i udawanie, ale wiem, że to jest właśnie to, co chcę robić w życiu”. W orędziu Roberta Lapage czytamy dalej: „Artysta aby przedstawić świat w całej złożoności, musi zaproponować nowe formy i idee […]” To również prawda! Współcześnie brak porozumienia między ludźmi prowadzi często do szukania nowych środków przekazu, tam gdzie stare przestają mieć znaczenie. Spektakl „Foremka” Teatru Fuzja pokazał nam, że w teatrze jest jak w życiu – często trzeba rozwiązać wiele łamigłówek, aby odnaleźć odpowiednie słowo. Arlekinada dzień II
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze