Reklama

ANI MRU-MRU ciąg dalszy...

31 sierpnia do Inowrocławia zawitał kabaret „ANI MRU-MRU”. Przedstawienie, nie powiem, całkiem, całkiem. A poniżej krótka rozmowa, właściwie całkiem przypadkowa...

Prawdą jest, że temat na artykuł można znaleźć wszędzie. Dosłownie wszędzie, bo kto by się spodziewał (no, ja nie), że 1 września spotkam aktorów ów kabaretu w SFHINXIE? Ale spotkałam, i chcąc nie chcąc, nie mogłam przepuścić takiej okazji i musiałam zadać kilka pytań. - Jest Pan pierwszy raz w Inowrocławiu. Jak się podoba nasze miasto? Marcin Wójcik: Tak, jestem pierwszy raz i bardzo podoba mi się Inowrocław. Zaskakująca ilość pięknych kobiet. Miła, lekka i niezobowiązująca atmosfera. Naprawdę, na tle innych miast Inowrocław wypada bardzo pozytywnie! - A jak się pan czuł wczoraj? Co sądzi Pan o publice? Jesteście Panowie zadowoleni z występu? Marcin Wójcik: Jesteśmy bardzo zadowoleni. Mimo że dzisiaj jestem w małej niedyspozycji ;P Ale publika reagowała fantastycznie. Co więcej bardzo dobrze czuliśmy się na inowrocławskiej scenie. - Nie wierzę ;P Marcin Wójcik: W porównaniu z innymi teatrami w mniejszych miastach wypada wprost rewelacyjnie. - Tak zachwala Pan Inowrocław, a jednak nie byliśmy miastem godnym uwagi, ażeby wpisać występ w Inie w kalendarium na stronie internetowej... Marcin Wójcik: he he, to nie tak. Powód jest inny. Otóż, nie wiedzieliśmy, że będziemy grać w Żninie i Inowrocławiu. To wyszło nagle. Mieliśmy 3 dni przerwy w trasie między Szczecinem a Lublinem, dlatego wpadliśmy tutaj. Chcieliśmy wykorzystać czas. A na pewno uzupełnimy... - Przez 5 lat zdobyliście sporo nagród. To chyba mówi o pewnym prestiżu. Które zatem uważacie za najważniejsze? Marcin Wójcik: Generalnie nie przywiązujemy wagi do nagród. Są to rzeczy miłe, ale nie są najważniejsze w naszej pracy. Z pewnością najważniejsze są nagrody publiczności. Bardzo je cenimy, ponieważ czujemy się docenieni. Z kolei najważniejsza, najbardziej prestiżowa nagroda dla kabaretu – to Grand Prix, podczas XXII Lidzbarskich Biesiad Humoru i Satyry - Lidzbark Warmiński 2001. To z kolei dowiodło, i nie robimy programów tylko pod publikę, ale jesteśmy także cenieni w naszym środowisku. Ale, nie robimy kabaretu po to, żeby wygrywać. My po prostu to lubimy...

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama