Po meczu w Bytomiu kibice mieli nadzieję, na podjęcie walki przez Noteć we własnej Hali. Niestety tak się nie stało. Nawet z Michałkiem w składzie. Już pierwsza kwarta pokazała kto w tym dniu jest lepszą drużyną. Noteć pudłowała podczas całego spotkania, nie potrafiła znaleźć drogi do kosza. Jedynie osamotniony Filipiak indywidualnymi akcjami zdobywał punkty. Teraz pozostało pytanie co dalej z KSK Noteć Inowrocław?
KSK Noteć Inowrocław - Polonia Bytom
65:95 (11:23, 16:25,15:27, 23:20)
Noteć: Filipiak 27 (1), Szczepanik 11 (2), Majer 8, Marciniak 6, Michałek 5, Grzelak 4, Maciejewski 3, Ziółkowski 1, Stańczuk 0, Kwieciński 0
Polonia: Leszczyński 16 (1), Salamonik 15 (1), Daszke 15 (2), Serwański 12 (2), Podkowiński 11, Kujon 10 (3), Mol 5 (1), Łucka 4, Kucharski 3 (1), Kurdubski 2, Czyżewski 2
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaki osamotniony Filipiak , raczej samolubny, grał jak na podwórku, nie widział kolegów, to On z trenerem są ojcami porażki !!!
Trener...żeś przespał całą 2 kwarte.nie bylo pomysłu?? Masz łeb to kombinuj.
Jaki osamotniony Filipiak , raczej samolubny, grał jak na podwórku, nie widział kolegów, to On z trenerem są ojcami porażki !!!
Trener...żeś przespał całą 2 kwarte.nie bylo pomysłu?? Masz łeb to kombinuj.