Charakterystyczny pisk, jazgot, spowolnione reakcje, czy światło ostrzegawcze na naszej tablicy rozdzielczej. Wszystkie te komunikaty mają świadczyć o zużyciu klocków hamulcowych.
Producenci tych podzespołów dokładają wszelkich starań, by kierowca nie musiał samodzielnie pamiętać o każdorazowej wymianie tych elementów, w związku z tym opracowują coraz to nowsze rozwiązania przypominające im o tym obowiązku. Wszystko jednak póki co sprowadza się do czujników i to one wiodą prym na rynku. Jakie są ich rodzaje? Jakie najłatwiej dostać? Czy można zawsze na nich polegać?
Czujnik elektryczny – najnowsze rozwiązanie
Pierwszy typ czujników zużycia klocków to właśnie typ elektryczny. Sensory podłączone są przewodami do komputera pokładowego. Aby uaktywniły się, musi być uzyskana ich np. skrajna grubość. W praktyce, hamulce muszę zetrzeć się do określonej grubości, co powoduje reakcję systemu i wyświetlenie się informacji o konieczności wymiany tego elementu. Jest to często wykorzystywany układ zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy elektronika zarządza właściwie każdą funkcją naszego pojazdu. W większości przypadków są skuteczne i informują nas o zużyciu, gdy faktycznie wymaga ono interwencji. Należy pamiętać że nie żyjemy w czasach „Terminatora”, a działanie maszyn zależy od stanu technicznego, a nawet temperatury, która wpływa na kable, przewody i może spowodować ich nieuzasadnioną reakcję. Czujniki mogą zareagować za szybko, jednak bardzo rzadko zdarza się, by informowały nas o konieczności naprawy po długo po tym, jak takowa zaistnieje.
Czujnik akustyczny – denerwujący, ale skuteczny
Mimo, że to niesławne piszczenie powodujące momentami ból zębów i ogólne zażenowania innych uczestników ruchu jest często do granic możliwości nieprzyjemne, to może nas uchronić przed dodatkowymi kosztami. Czujnik akustyczny, bo to właśnie on informuje nas o zużyciu klocków, odzywa się i wydaje charakterystyczne nieprzyjemne dźwięki w momencie, gdy nadchodzi chwila pożegnania się ze starymi elementami układu hamowania i nadchodzi czas wizyty u mechanika. Taki czujnik ma większe szanse zareagować zawsze, gdy istnieje taka konieczność. Jego przewagą nad elektrycznym „kuzynem” jest taka, że nie grozi mu żadne zerwanie przewodów, więc reakcja, w taki czy inny sposób, jest pewna. Jego minusem natomiast jest fakt, że bardziej precyzyjny czujnik elektryczny jest w stanie wykryć także odkształcenia i deformację klocków pod wpływem działania temperatury.
Klocki hamulcowe oraz osobne zestawy czujników są bardzo istotnym elementem pojazdu. Warto mieć ich stałego i sprawdzonego dostawcę – tu zdaniem internautów najszybciej sprawdza się Leifi.pl, w związku z szybką dostawą i szerokim wachlarzem towarów. Mimo, że wynalazek czujników jest bardzo pożyteczny, najbardziej zawsze należy ufać własnym oczom i co jakiś czas samemu przekonać się o stanie układu hamulcowego naszego auta!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze