Wirtualne potyczki lokalnych „polityków” i urzędników przeniosły się z sieci internetowej do prawdziwego życia. Bomba wybuchła na poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej.
- W grudniu ubiegłego roku napisano o mnie, że jestem żenującym facetem od frezarki, który zamiast czuwać nad bezpieczeństwem swoich uczniów przygotowywał z kolegą po fachu strategię dorobienia sobie sprzedając korkowce i pierzaste koguciki na odpustach - mówi radny Zdzisław Błaszak. Komentarze takiej treści napisano pod nickami "Agata T" oraz "majstersztyk". Jak ustaliła policja wpisy dokonane zostały z komputerów należących do Przewodniczącego RM Tomasza Marcinkowskiego. On sam bierze odpowiedzialność za wpisy na forum, choć nie potwierdza, że jest ich autorem. Ma wiele komputerów, do których mają dostęp różne osoby. Radny Błaszak natomiast złożył przeciwko Przewodniczącemu pozew do sądu. Jednak to nie koniec. Okazuje się, że więcej osób bawi się w umieszczaniu niepochlebnych komentarzy w sieci. W kuluarach już dawno mówiło się, które to osoby kryją się za poszczególnymi nickami. Teraz mówi się już o tym otwarcie. Jak podaje Express Inowrocławski „Eddie van Helen” to szef samorządu osiedla Zdrojowego – Przemysław Siedlewski. Krzysztof Boniek to „Lilka Sagowska” (informowała Grażyna Dziubich), „Fan” to Marek Słabiński. Kolejne nazwiska być może poznamy niebawem, ponieważ kolejne sprawy prowadzi inowrocławska policja... Niestety wydaję się, że powoli staje się to lokalnym sportem - kto kogo obrazi i kto kogo pierwszy „namierzy”. A wybory coraz bliżej.... Szkoda tylko policjantów, którzy muszą wypełniać stosy papierów, prowadzić żmudne dochodzenia, a wszystko i tak w większości kończy się umorzeniem sprawy....Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze