Prezydent USA Donald Trump zaostrza retorykę wobec Teheranu. Na kilka godzin przed upływem ostatecznego terminu na odblokowanie cieśniny Ormuz, amerykański przywódca ostrzega przed „końcem cywilizacji”, a siły USA atakują już pierwsze cele naftowe.
W niedzielę Donald Trump wyznaczył Iranowi twarde ultimatum: albo ruch tankowców w cieśninie Ormuz zostanie przywrócony, albo Iran poniesie katastrofalne skutki militarne. Termin mija we wtorek o godzinie 20:00 czasu lokalnego (godz. 2:00 w nocy w Polsce).
Prezydent w swoim stylu, za pośrednictwem platformy Truth Social, nakreślił apokaliptyczny scenariusz:
„Dzisiaj w nocy zginie cała cywilizacja i nigdy już nie powróci. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie”.
Trump zapowiedział, że jeśli Teheran nie ustąpi, armia USA zniszczy każdy most i każdą elektrownię w kraju, cofając Iran do „epoki kamienia”. Jednocześnie zasugerował, że wciąż tli się nadzieja na „radykalną zmianę reżimu” i dojście do głosu „mądrzejszych umysłów”.
Wiceprezydent USA, przebywający z wizytą w Budapeszcie, potwierdził, że Waszyngton jest gotowy na radykalne kroki. Vance podkreślił, że choć USA dążą do dyplomacji, negocjacje z Teheranem utknęły w martwym punkcie.
Cel: Nieograniczony przepływ surowców i ukrócenie „terroryzmu ekonomicznego”.
Ostrzeżenie: USA posiadają narzędzia militarne, których dotąd nie użyto, a które mogą zadać Iranowi ból znacznie większy niż obecna blokada handlowa.
Stan faktyczny: Według wiceprezydenta Iran został już „pokonany wojskowo”, a dalszy opór tylko pogorszy jego sytuację.
Mimo że główne ultimatum jeszcze nie wygasło, serwis Axios informuje o amerykańskich nalotach na wyspę Chark. To strategiczny punkt dla irańskiej gospodarki – znajduje się tam terminal naftowy obsługujący blisko 90% eksportu ropy tego kraju. Atak ten jest jasnym sygnałem, że Waszyngton nie zamierza po raz kolejny przesuwać terminów, co zdarzało się wielokrotnie w marcu.
Groźby ataku na infrastrukturę cywilną wywołały alarm w Brukseli. Unia Europejska, ustami rzeczniczki KE Anitty Hipper oraz szefa Rady Europejskiej Antonio Costy, wyraziła sprzeciw wobec eskalacji:
Ochrona cywilów: UE podkreśla, że niszczenie obiektów energetycznych uderzy w miliony niewinnych ludzi.
Prawo międzynarodowe: Antonio Costa zaznaczył, że ataki na infrastrukturę cywilną są „niezgodne z prawem i niedopuszczalne”.
Misja dyplomatyczna: Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przygotowuje się do pilnej misji w regionie, próbując zapobiec wybuchowi pełnoskalowej wojny.
Kryzys trwa od ponad miesiąca. Blokada cieśniny Ormuz przez Iran – będąca odpowiedzią na wcześniejsze naloty izraelsko-amerykańskie – spowodowała drastyczny wzrost cen energii na całym świecie, stawiając globalną gospodarkę w obliczu potężnego wstrząsu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze