Reklama

Udany debiut Krutikova

Bardzo udany debiut przed inowrocławską publicznością zaliczył trener Sportino Aleksander Krutikov jego zespół pewnie pokonał lubelski Start/AZS Lublin 84:71 (16:18, 25:22, 29:17, 14:14).

Sportino: Cywiński 25, Szubarga 15, Wichniarz 12, Świętoński 12, Robak 6, Gabiński 3 MKS Start: Bidyński 15, Kosior 13, Olejniczak 12, Hołota 11, Sikora 9, Borkowski 4, Kowalski 3, Nowakowski 2, Jagoda 2 Pierwsze punkty w meczu zdobył center lublinian Jacek Olejniczak. W odpowiedzi dwa punkty zdobył Krzysztof Szuburga, na 8 min. przed końcem pierwszej kwarty po dwóch punktach Cywińskiego na tablicy pojawia się remis 6:6. Do końca tej odsłony oba zespoły grały punkt za punkt. Ostatecznie, po rzucie z dystansu Hołoty to goście schodzili na pierwszą przerwę prowadząc 18:16. Druga kwarta, podobnie jak pierwsza bardzo wyrównana. W dwudziestej pierwszej minucie gry pojawia się znów remis po 20. W drugiej części tej odsłony trener Krutikov dokonał zmiany za Łukasza Wichniarza, wpuścił Tomasza Świętońskiego i to właśnie po jego 5 punktach z rzędu Sportino wyszło na prowadzenie 29:27. Wówczas o czas poprosił trener lublinian Leszek Rouppert. Po dwóch punktach Jagody lublinianie znów wyszli na prowadzenie 33:31. Rzutem za trzy punkty Swiętońkiego zakończył pierwszą część spotkania, a wynik na tablicy świetlnej wskazywał 41:40. Drugą połowę meczu od dwóch przechwytów zaczął Tomasz Swiętoński, który rozgrywał najlepsze spotkanie w barwach Sportino. Po jego akcji 2+1 na dziewięć min. przed końcem trzeciej kwarty było 47:40 dla inowrocławian. Na 6 min. przed końcem trzeciej odsłony po dwóch punktach Łukasza Żytko było 55:42, a goście mieli w swym dorobku zaledwie 2 punkty. Głgłównie przez niecelne rzuty z dystansu. Po rzucie z dystansu Gabińskiego Sportino uzyskuje najwyższe prowadzenie w tym meczu 65:49. Trzecia kwarta kończy się ostatecznie wynikiem 70:57 dla Sportino. Ostatnią część meczu otwiera Wichniarz, który zdobył dwa punkty. W odpowiedzi za trzy trafia Bidyński. Czwarty faul złapał Łukasz Żytko i na 6.30 min. do zakończenia spotkania przewaga wynosiła dziesięć oczek dla Sportino. Po akcji Wichniarza dwa plus jeden na 5.30 min. inowrocławienie wygrywali 79:65. Końcowe minuty meczu to znów walka punky za punkt. Na 2 min. przed końcem o czas dla Startu prosi trener Rouppert. Na niewiele to się zdaje. Ostatecznie mecz kończy się wynikiem 84:71 Na wyróżnienie zasługują: Dariusz Cywiński, Krzysztof Szubarga, Tomasz Świętoński, Łukasz Wichniarz, Artur Robak. Przed drużyną Sportino teraz dwa ciężkie wyjazdy. Już w najbliższą niedzielę wybierają się do Pruszkowa na mecz ze Zniczem, a później w następną sobotę do lidera z Zielonej Góry. Pomeczowy wywiad z Michałem Gabińskim: Jak podsumujesz dzisiejsze spotkanie ? Wydaje mi się, że wyszliśmy dobrze zmotywowani na boisko, a każdy chciał zaprezentować się przed nowym trenerem. Start to ciężki zespół, a w ostatnim czasie jest na fali. Udało nam się wygrać, teraz mam tylko nadzieje, że pójdziemy w dobrym kierunku. Zespół jest dopiero od wczoraj z nowym szkoleniowcem. Czy jednak mimo tak krótkiego czasu możesz coś powiedzieć na temat sposobu pracy Aleksandra Krutikova. Za wcześnie żeby cokolwiek na ten temat mówić, tak naprawdę mieliśmy tylko jeden porządny trening. Myślę że z czasem będę mógł powiedzieć więcej. Jest to dobry trener z dużym zapleczem szkoleniowym, który odniósł wiele sukcesów na arenie krajowej. Jesteś zawodnikiem, który prezentuje jak na razie dobrą ustabilizowana formę i można na Ciebie liczyć w każdym spotkaniu. Cieszę się, że takie są opinie na mój temat. Nie pokazałem jeszcze wszystkich swoich możliwość, mam dopiero 20 lat nadal się uczę i rozwijam. Mam jednak nadzieje że będzie coraz lepiej. Jak podoba ci się Inowrocław? Jest szansa, że zagrasz tu także w przyszłym sezonie? Inowrocław to piękne miasto. Jestem ze Stalowej Woli, a Inowrocław jest podobny do miasta, z którego pochodzę i czuje się tu jak w domu. Na razie za wcześnie żeby mówić gdzie będę grał, a gdzie nie. Nie mogę wypowiadać się na ten temat bo nie wiem jak ułoży się sytuacja we Włocławku z którego jestem wypożyczony. Co sądzisz o kibicach? Myślę że wszystko jest w najlepszym porządku. Uwielbiam naszych kibiców i mam nadzieję, że oni lubią mnie. Nie mówię tego po to żeby się "podlizywać" lecz warto grać dla takich fanów, którzy na przekór wszystkiemu chcą kibicować swojej drużynie. Dziś Walentynki czy spędziłeś je w jakiś specjalny sposób? Moja dziewczyna jest w Warszawie. Cały dzień spędziłem na telefonie. To takie nietypowe walentynki, ale cóż poradzić takie życie sportowca.
Wywiady pomeczowe Wybrane akcje z meczu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama