W trzecim meczu EuroBasketu rozgrywanym we Wrocławiu Polacy wysoko ulegli ekipie Turcji. Mimo to z drugiego miejsca w gripie awansowali do kolejnego etapu mistrzostw. W sobot zagrają kolejny mecz w Łodzi.
Polska – Turcja 69:87 ( 17-24, 17-21, 21-21, 14-21) Polska: Gortat 21, Lampe 14, Szubarga 6, Ignerski 6, Logan 6, Szewczyk 5, Koszarek 5, Chyliński 3, Witka 3 Turcja: Asik 22, Ilyasowa 18, Turkoglu 13, Tunceri 11, Arslan 10, Savas 6, Erden 5, Onan2, Guler 0, Atsur 0, Hersek 0Turcja zagrała świetny mecz w obronie. Zatrzymała szybkie ataki Polaków i wygrała mecz o pierwszeństwo w grupie, różnicą 18 punktów. Polakom od samego początku ten mecz się nie układał. Robili mnóstwo błędów w obronie, byli także nieskuteczni w ataku. Skupili się na pilnowaniu Hedo Turkoglu i Ersana Ilasovy natomiast ci zostali w cieniu swojego środkowego – Omera Asika, który okazał się bohaterem spotkania. Gracz Fenerbahce Stambuł zdobył w całym meczu 22 punkty, praktycznie nie myląc się w ataku. Goście ponadto dokonali tego, czego nie udało się zrobić Litwie i Bułgarii. Powstrzymali kontrataki, czyli najgroźniejszą broń Polaków. - Wygraliśmy ten mecz, ponieważ świetnie realizowaliśmy założenia taktyczne. Mieliśmy powstrzymać szybkie przechodzenie Polaków z obrony do ataku i jak najbardziej uprzykrzać życie Davidowi Loganowi. Temu zawdzięczamy zwycięstwo w tym meczu – tłumaczył gracz Turcji, Omer Onan. Król defensywy - Marcin Gortat bezradnie rozkładał ręce bo już w pierwszej kwarcie Turcja prowadziła dziesięcioma punktami. – Turcy rozpracowali nas taktycznie. Ograniczyli nasze szybkie ataki do minimum. Zagrali świetnie w obronie jak i w ataku – mówił Krzysztof Szubarga. Podopieczni Bogdana Tanjevicia w obronie kryli strefą, co zmusiło biało-czerwonych do oddawania większej ilości rzutów z dystansu. Niestety ani Logan, ani Ignerski nie byli już tak skuteczni jak w meczu z Bułgarią czy Litwą. Skuteczni za to byli Turkowie. Ersan Ilyasova, Kerem Tunceri i Ender Arslan byli bezbłędni na dystansie. - Mieliśmy słabszy dzień. Nie graliśmy tak skutecznie jak w pierwszych dwóch meczach. Często rzucaliśmy z czystych pozycji, jednak najzwyczajniej w świecie nie wpadało – komentował rozgrywający reprezentacji Polski - Krzysztof Szubarga. Sześć minut do końca pierwszej połowy cztery punkty z rzędu zdobył Marcin Gortat i zniwelował stratę do rywali. Od tego momentu jednak przez blisko pięć kolejnych minut gospodarze EuroBasketu nie potrafili zdobyć punktów z gry. Turcy takich zastojów nie mieli i szybko powiększyli przewagę, która w pewnym momencie wynosiła już 17 punktów (28:45). Po przerwie, sygnał do odrabiania strat reprezentacji Polski dał Maciej Lampe. Skrzydłowy Maccabi Tel-Awiw szybko zdobył dziewięć punktów, a to pozwoliło biało-czerwonym zmniejszyć stratę nawet do sześciu oczek (50:56). Chwilę później przypomniał o sobie Asik, który nie miał sobie równych. Goście znów prowadzili różnicą blisko dwudziestu punktów. Dzieła, w postaci wygrania trzeciego meczu w grupie dopełniły już gwiazdy. Turkoglu i Ilyasova trafiali z każdej pozycji i nie dali najmniejszych szans Polakom na odrobienie strat. Ostatecznie Turcja wygrała 87:69. – Gdyby przed meczem ktoś mi powiedział, że wygramy z Polską różnicą osiemnastu punktów, na pewno bym w to nie uwierzył – komentował zadowolony Onan.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze