Od kilku dni widzimy wzmożone zainteresowanie parlamentarzystów sytuacją w inowrocławskiej Inofamie. Przyjeżdżają robią konferencje prasowe, zdjęcia na tle zakładu, czy kręcą rolki na media społecznościowe. Jednak trzeba zauważyć, że to właśnie przez ich działania Inofama znalazła się w tak trudnej sytuacji informuje radny Marcin Wroński.
Dziś jak zwykle przerzucają się winą PiS mówi, że to wina KO, a KO wskazuje na winę PiS i tak w nieskończoność trwa ta polityczna wymiana, która do niczego nie prowadzi. Prawda jest taka, że to jedni i drudzy decydowali o tym, kto będzie prezesami spółki i zamiast fachowców, menadżerów, wstawiali partyjnych działaczy, którzy doprowadzili spółkę do obecnego stanu. Zamiast przeprowadzić sensowny program restrukturyzacji i ograniczenia kosztów funkcjonowania, spółka musiała płacić wysokie pensje za nic nie robienie, ciągłe odprawy i zakazy konkurencji przy niekończących się wymianach zarządów. Jedni dziś zarzucają sześciokrotną wymianę prezesów w ciągu swoich rządów, lecz drudzy nie są gorsi i zdążyli już to zrobić 4 razy.
Wykorzystywanie tragicznej sytuacji, w której znalazła się Inofama do bieżącej walki politycznej jest nieeleganckie, bo to politycy zgotowali ten los pracownikom spółki.
ReklamaInowrocławski samorząd i prezydent miasta jak faktycznie chce pomóc Inofamie, to niech zwolni spółkę z płacenia podatku od nieruchomości, bo wynosi on 2 miliony rocznie, a mamy podatek od nieruchomości jeden z najwyższych w kraju, co nie ułatwia prowadzenia działalności gospodarczej.
Wystąpiłem również do prezydenta miasta niech umorzy podatki od nieruchomości zakładom pracy w Inowrocławiu, które są zagrożone likwidacją.
Marcin Wroński
Radny Powiatu Inowrocławskiego
KONFEDERACJA
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze